kreatywne zabawy dla dzieci » Blog Archives

Tag Archives: nauka przez zabawę

Godzina kodowania. Godzina spokoju.

Godzina kodowania to pomysł, o którym chciałam napisać już dawno. Ale wiesz jak to jest. Pomysłów jest wiele. Ale część z nich dzieje się tak szybko, że nie udaje mi się na czas sfotografować, bo dzieci działają z prędkością światła, albo tak bardzo pragną mojego pełnego zaangażowania.

Lepiej późno niż wcale

Dlaczego godzina kodowania trafia na blog dopiero teraz? Z godziną kodowania było tak, że ja faktycznie mogłam zająć się sobą w czasie, kiedy dzieci programowały. Nie myślałam o robieniu zdjęć, o pisaniu postów. Cieszyłam się błogim spokojem. Ale temat naprawdę jest wart Twojej uwagi więc postanowiłam się z nim rozprawić.

Godzina kodowania to pomysł, który przyniesie korzyści dla Twojego dziecka i dla Ciebie. Taka sytuacja win-win. Wygrywają obydwie strony. Dziecko rozwija się, zyskuje cenne umiejętności. Ty zyskujesz godzinę dla siebie, godzinę spokoju i ciszy. I to bez wyrzutów sumienia, że nie zajmujesz się dzieckiem wystarczająco dobrze. Bo co może być lepszego niż nauka przez zabawę. I to nauka, która może przynieść zaskakujące owoce. W końcu programista to zawód przyszłości… tak przynajmniej zapowiadają mądrzy ludzie… a w tej kwestii akurat się z nimi zgadzam.

Co to jest godzina kodowania?

Godzina kodowania to projekt internetowy mający na celu promowanie nauki programowania wśród dzieci. Godzina kodowania jest bezpłatna. Dostępna dla każdego. Posiada polską wersję językową, (co prawda niepełną, ale jednak). Choć uważam, że programowania najlepiej uczyć się po angielsku, to w końcu trzeba od czegoś zacząć, a małym dzieciom (5-6 lat) łatwiej rozpocząć przygodę z godziną kodowania w języku polskim. W zasadzie programowanie z „godziną kodowania” jest jak gra. A dzieci lubią gry, to wiedzą nawet Ci, którzy własnych dzieci nie mają.

Jak działa godzina kodowania?

Aby godzina kodowania zadziałała musisz mieć dwie rzeczy. Pierwsza to komputer lub laptop lub tablet (tablet faktycznie się nada, ponieważ programowanie odbywa się w sposób graficzny i dziecko nie musi pisać, co wiadomo, że na tabletach jest okropnie niewygodne). Wejdź na stronie code.org  i wybierz co chcecie w danej chwili programować.  Do wyboru są różne zestawy łamigłówek nawiązujące tematycznie do bohaterów znanych dzieciom z kreskówek (np. Kraina Lodu, Minecraft, Star Wars, Angry Birds i wiele innych). Potem wystarczy w kolejnych okienkach kliknąć Start i można rozpocząć zabawę. Za pierwszym razem dziecku – zwłaszcza młodszemu – przyda się Twoje wsparcie. Ale zobaczysz jak szybko załapie o co chodzi i będzie samo korzystało z godziny kodowania. Ty w tym czasie będziesz mogła zająć się czymkolwiek innym. W ciszy i spokoju. Obiecuję.

Można kodować bez logowania. Ale jeśli jesteś nauczycielem, możesz zarejestrować  siebie i uczniów. Wówczas po zalogowaniu możesz mieć wgląd do postępów swoich uczniów.  Podobno. Bo z opcji nauczycielskiej nie korzystałam.

godzina kodowania, nauka programowania dzieciI jeszcze ważna sprawa. Do programowania z „godziną kodowania” Twoje dziecko musi choć trochę czytać. Kolejne polecenia, opisujące zadania, które są do wykonania oraz „klocki” z których układa się program – to wszystko jest napisane i żeby złożyć układankę w całość trzeba czytać. godzina kodowania, nauka programowania dla dzieci

A czy Twoje dziecko zna już „godzinę kodowania”? Napisz w komentarzu czy korzystacie z tego pomysłu? A może korzystasz z innych rozwiązań wspomagających naukę programowania dla dzieci? Napisz z jakich, żebyśmy też mogli wypróbować!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Poznaj tajemnice dziecięcej kreatywności

Dzisiaj nie pokażę Ci żadnego przepisu, szablonu ani instrukcji. Ale chcę rozpocząć odkrywanie tajemnic dziecięcej (i dorosłej trochę też) kreatywności.

Dziecięca kreatywność bez tajemnic

Zatem zacznijmy od początku. Kreatywność to pojęcie ostatnio tak bardzo popularne. Na dodatek szerokie w swej definicji i często niedookreślone. Chętnie nadużywane. Mamy kreatywne zabawki, kreatywne zestawy, Internet pęka od blogów kreatywnych 😉 No proszę i w nazwie mojego bloga też jest kreatywność! Fajnie mieć w nazwie produktu słowo „kreatywne”, zwłaszcza, jeśli chodzi o produkty dla dzieci. To oznacza, że produkt jest fajniejsze, lepszy, bardziej wartościowy dla dziecka. Ale czy na pewno?

Zacznijmy, zatem od odpowiedzi na pytanie, które pewnie gdzieś tam kołata Ci w głowie. Czytasz o tej kreatywności to tu, to tam w zasadzie wszędzie. I zastanawiasz się …

…czy każde dziecko koniecznie musi być takie kreatywne? Czy nie może być zwyczajne, bawić się zwyczajnymi zabawkami?

Myślę, że WSZYSTKIE DZIECI SĄ KREATYWNE. Twoje też. Takie się rodzą. Jak to? Po prostu, kreatywność to zespół cech, trudnych do opisania w jednym zdaniu. A przecież każde dziecko rodzi się z ciekawością świata, szuka nowych doświadczeń, okazji do rozwoju. Każde dziecko ma otwartą głowę, zaskakuje pomysłowością. Dopóki nie nauczysz dziecka, do czego służy konkretny przedmiot jest gotowe używać sitka, jako kapelusza, szklanki, jako schodka, który pomoże sięgnąć wyżej. Będzie  próbowało, ale nawet porażka go nie zrazi. Dziecko podąża własnymi drogami i zachwyca się odkrywanym światem. Zatem nie chodzi o to, żebyś narzucał dziecku, co ma robić. Nie. Twoja rola to obserwowanie. Przyglądaj się i pielęgnuj jego naturalną kreatywność. Twoje dziecko nawet bawiąc się „zwykłymi” zabawkami pokazuje, jak bardzo

JEST KREATYWNE

Biega wkoło wmawiając Ci usilnie, że ten patyk to czarodziejska różdżka a tamto pudełko to wehikuł czasu. Jest pomysłowe, używa wyobraźni, jest otwarte na wszystko, co nowe.

Od strony formalnej wygląda to tak. Naukowcy twierdzą, że każdy człowiek rodzi się z pewnym potencjałem kreatywnym. Ale od stymulacji, środowiska, bodźców zależy ile z tego potencjału kreatywnego rozwinie w przyszłości. Czyli w zasadzie tak jak z wieloma innymi cechami. Wrodzone zdolności możesz rozwijać, pracować nad nimi…

…..albo nie…

Czy można pobudzać kreatywność?

Pisząc to bazuję na swoim własnym doświadczeniu z dziećmi. Patrzę na nie codziennie i widzę jak reagują na różne sposoby spędzania czasu i co się z nimi wtedy dzieje. Widzę, co się dzieje, kiedy „kiszą” się przed telewizorem, co się dzieje w czasie i po spacerze, jaka energia powstaje w czasie (pełnej konfliktów) zabawy klockami z rodzeństwem. Patrzę i oczom nie wierzę, jakie pomysły rodzą się, kiedy daję im patyki i mówię „Z tego zrobimy kwiatki” a syn na to „Ja zrobię chorągiewkę, kwiatki są dla dziewczyn” a córka „Wolałabym większe, żeby zrobić kije do spacerowania, takie jak mają babcia i dziadek, tylko kolorowe, w paski” :). I tak patrzę, obserwuję i nabieram przekonania graniczącego z pewnością, że kreatywność można pobudzać. I to w dosyć prosty sposób.

Nie chodzi o zakupienie i postawienie na półce „kreatywnych” zabawek, które zrobią robotę za Ciebie. Nie chodzi o wykonywanie specjalnych ćwiczeń, żeby koniecznie rozwijać kreatywność dziecka, bo bez tego w dzisiejszym świecie ani rusz.

NIE!

Chodzi o to, żebyś Ty dał dziecku czas i uwagę. Podsuwał dziecku bodźce, różnego rodzaju możliwości doświadczania. Zabawy, spacery, rozmowy, spotkania z rówieśnikami, sport, książki, teatr, muzykę… Pokaż dziecku różne formy spędzania czasu, odkrywania zainteresowań, realizowania rodzących się pasji. A jednocześnie obserwuj, co dziecku sprawia przyjemność. Co lubi robić a czego nie?

Pozwól dziecku WYBRAĆ

Bo przecież kreatywność można rozwijać na różne sposoby i w wielu obszarach. Ale to Ty, rodzic, musisz pokazać dziecku, że jest tak wiele dróg.

Zobacz kreatywne zabawy z wykorzystaniem rolek po papierze toaletowym.

Tylko mi nie mów, że nie masz na to czasu…

Każdy ma „jakiś” czas, Ty też. Przeznacz trochę dla dziecka. Skoro już wiesz, MASZ PEWNOŚĆ, że Twoje dziecko jest kreatywne, wykorzystaj to.

NIE MUSISZ robić „cudów” żeby rozwijać kreatywność dziecka. Ani spędzać wielu godzin na wymyślaniu  codziennie innej kreatywnej zabawy.

ALE możesz pomóc dziecku odkryć pokłady kreatywności, rozwijać je i wykorzystywać, na co dzień. To nie jest jednorazowa akcja pod hasłem

„Dziś rozwijamy kreatywność” 😉

To codzienne zabawy, spacery, wycieczki, relacje, emocje, wspólny czas. Cały czas.

kreatywne zabawy, kreatywne dziecko

NO to i na mnie czas…. a w zasadzie czas na moje dzieci i wspólną zabawę.

Do usłyszenia!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Jak zrobić wulkan? Eksperyment

Ostatnio dzieci buszowały w sieci. I tak trafiły na eksperyment chemiczny w sam raz dla nich. Bezpieczny, prosty, szybki. Eksperymentu latem? Dlaczego nie, choć latem wolę inne zabawy – zabawy na powietrzu, w ogródku. Tym razem jednak wieczorowa porą zrobiliśmy eksperyment.

Jak zrobić wulkan w domu?

Będziecie potrzebowali tylko kilku składników:

  • ocet
  • soda oczyszczona
  • płyn do mycia naczyń
  • szklanka
  • osłonka na szklankę imitująca stożek wulkanu (u nas ze zwykłej kartki papieru zwiniętej w stożek i sklejonej)
  • tacka, duży talerz lub płytka miska (żeby wybuchający wulkan nie zalał i nie zniszczył całego stołu)

jak zrobić wulkan, aksperyment

Rozpoczynamy eksperyment

No to do dzieła. Szklankę postaw na tacy. Na początku do szklanki wlej ocet. U nas to było ok 1/3 szklanki. Do octu dodaj płyn do mycia naczyń. Wystarczy kilka, kilkanaście kropel. Nałóż przygotowany wcześniej stożek wulkanu na szklankę. Kolejny krok to już dosypywanie sody. Ale, ale, tu uwaga… soda spowoduje wybuch wulkanu, dlatego ja dopilnowałam, żeby dzieci nie trzymały głowy bezpośrednio nad szklanką. Tak na wszelki wypadek, żeby uniknąć kłopotów w sytuacji, gdyby wybuch eksperymentalnego wulkanu okazał się zbyt silny.

jak zrobić wulkan, aksperyment 1

jak zrobić wulkan, aksperyment 2

eksperyment dla dzieci, jak zrobić wulkan

Po dosypaniu sody do wcześniej przygotowanej mikstury możemy obserwować piękny wulkan w pełnej krasie. Na twarzach dzieci radość, na tacy tona piany. Dosypujemy jeszcze trochę sody i mamy jeszcze jeden wybuch wulkanu. I od razu słyszę „Mamo! Jeszcze raz!!!”. No dobrze, niech będzie jeszcze raz.

eksperyment dla dzieci, jak zrobić wulkan 1

 

p.s.

A to, co zostało z naszego octowego wulkanu posłużyło mi do umycia wanny i umywalki w łazience. Bo nie wiem czy wiecie, że soda oczyszczona z octem to świetny ekologiczny środek czyszczący.

 

Zapisz

Published by: