kreatywne zabawy dla dzieci » Blog Archives

Tag Archives: książki dla dzieci

Zezia i Wszystkie Problemy Świata

Dwadzieścia lat temu do głowy by mi nawet nie przyszło, że kiedyś będę swoim dzieciom kupowała i czytała książki Agnieszki Chylińskiej.

A tu bum! Dwadzieścia lat minęło i stało się!

Bez względu na to czy Agnieszkę kochasz czy nienawidzisz jedno musisz przyznać: ONA potrafi zaskakiwać. Na dodatek robi to często, z odwagą i typowym dla siebie pazurem.

Żeby nie owijać w bawełnę powiem tak. Lekturę książkę „Zezia i Giler” mam jeszcze przed sobą. Za to na pamięć znam „Zezia, Giler i Oczak”. Dostaliśmy ją w formie audiobooka, który przez dobre pół roku chodził non stop, każdego wieczoru z magnetofonu w pokoju córki. Poruszał problemy dla nas bardzo aktualne, pojawienie się trzeciego dziecka i przygotowania głównej bohaterki książki do Pierwszej Komunii Świętej. Oliwka była zachwycona. Puszczała płytę dla siebie i dla brata leżącego w sąsiednim pokoju. Zatem i ja chcąc nie chcąc słuchałam nagrania non stop.

Zezia, Giler i Oczak, Agnieszka Chylińska

Nasz ostatni nabytek to „Zezia i Wszystkie Problemy Świata”. I z tą książką wiąże się jeszcze inna historia. Bardzo krótka historia. Moja córka czytać uwielbia, ale wiadomo, nie każda książka ją wciąga. Tę książkę dostała pewnego dnia wieczorem, po powrocie z zakupów a następnego dnia przyniosła mówiąc „Skończyłam!”.

Kropka.

Uprzedzałam, że będzie krótko. Jeden dzień i łyknęła wszystko. Sama. Bez namawiania, czytania fragmentów przez mamę. BEZ AUDIOBOOKA, który przeczytałby wszystko za nią 🙂

No to chyba mówi samo za siebie

Na dodatek druga i trzecia książka zawiera ilustracje przygotowane przez autorkę, audiobook też czytany a raczej opowiadany jest przez Agnieszkę.

Zezia i Giler A. Chylińska

Chyba nie muszę, ale jednak dodam na koniec, że polecam.

A gdybyś szukał kolejnych ciekawych książek dla Twojego dziecka, zaglądnij tutaj do naszego archiwum (kliknij). Znajdziesz tam wiele recenzji książek dla dzieci w wieku od zera do 11 lat 🙂 Książki dla chłopców i dziewczynek, z literami i bez liter. A książki możesz zamówić przez internet na przykład tutaj (klik), zwłaszcza jeśli tak jak ja jesteś mamą małego dziecka i trudno Ci się wybrać na tradycyjne zakupy do centrum handlowego.

Zaglądnij też koniecznie do naszej grupy facebook Kreatywne Zabawy Dla Dzieci oraz na facebookowy fanpage.

Zapisz

Published by:

5 powodów by czytać dziecku, o których nie powie Ci żadna przykładna mama

5-powodow-by-cztac-dziecku-ksiazki-dla-dzieci

Czytanie. Bez względu na to, czy to lubisz czy nie, czasem na pewno czytasz swojemu dziecku. Aby Ciebie zmotywować do częstszego czytania razem z dzieckiem zapraszam do przeczytania krótkiego tekstu.

5 powodów, dla których warto czytać dziecku, o których nie powie Ci żadna przykładna mama

  1. Odpoczywasz. Nie musisz biegać za dzieckiem, karmić, przebierać, możesz siedzieć, albo nawet leżeć. Taki luksus. Fakt, musisz łapać oddech i intonować, żeby czytanie było ciekawsze dla słuchacza, jednak w pozycji siedzącej i leżącej. Po całym dniu biegania to mila odmiana.
  1. Dziecko jest w jednym miejscu. To prosta konsekwencja punktu pierwszego. Choć nie zawsze dokładnie tak to działa. Ale jak zaczniesz czytać coś ciekawego jest szansa, że dziecko przysiądzie obok Ciebie. Nudne książki odrzucaj od razu. Te, które nudzą dziecko, rzecz jasna, nawet gdyby dla Ciebie były niezwykle interesujące i zabawne. Wybieraj takie książki, które przyciągną Twoje dziecko, ułożą je w pozycji siedzącej lub leżącej i dadzą Tobie trochę oddechu 😉
  2. Cisza. Jeśli dziecko chce słyszeć to, co czytasz, musi być cicho. Inaczej to nie działa. Jeśli się uda to czas czytania może być tą wyczekiwaną chwilą w ciągu dnia, kiedy dziecko jest cicho. Rodzeństwo się nie kłóci miedzy sobą. Dzieciaki nie wrzeszczą, nie krzyczą, że czegoś od Ciebie chcą. Jeśli czasem się zdarzy wołanie o picie albo siku, to bądź czujna, to pierwszy sygnał, że książka może być nudnawa.
  3. Dziecko słucha. Czasem to jest jedyna chwila w ciągu dnia, kiedy Twoje dziecko Ciebie słucha. Przecież każdy ma takie dni. Ty sobie, dziecko sobie. Na innych orbitach, bez szans na spotkanie i pójście jednym torem… Jeśli w taki dzień zaczniesz czytać Twojemu kochanemu dziecku, możesz zyskać poczucie, że jednak Ciebie słucha. Przynajmniej wtedy.
  4. Dziecko zyska dobre wspomnienia. Ty zyskasz opinię porządnej matki Polki. Taka sytuacja win-win, kiedy obie strony wygrywają. No tak, czytanie cenna sprawa. Wspólny czas, doświadczenia i cała ta reszta. I ja się z tą całością zgadzam. Całkiem na serio o czytaniu już napisałam, w tym oto wpisie „Dlaczego warto czytać dzieciom”. Patrząc na moje dzieci widzę, że to działa. Ale jak już brak mi sił wieczorem, żeby złapać oddech przed kolejnym zdaniem w książeczce to przypominam sobie te 5 powodów i wtedy ruszam dalej.

Dobranoc…

 

Spodobał Ci się ten wpis? A może się z nim nie zgadzasz? Napisz mi o tym w komentarzu.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

„Wakacje Mikołajka”

„Wakacje Mikołajka” dziś w nieco innym kontekście.

Mikołajek zawojował nasze (minione już niestety) wakacje. Przeczytaliśmy „Rozrywki Mikołajka”, „Szkolne Przygody Mikołajka”, „Nowe Przygody Mikołajka” i „Wakacje Mikołajka”. Te ostatnie nawet ze 3 razy. Plus kilka razy oglądaliśmy film pod tym samym tytułem, powstały na bazie książki. Nasze wcześniejsze spotkania z klasycznym „Mikołajkiem” opisałam we wpisie „Mikołajek”.

wakacje-mikolaka-ksiazka-kontra-film

Wszystkie książki utrzymane są w podobnym stylu, napisane ze specyficznym poczuciem humoru. Cała seria trzyma poziom, to trzeba przyznać. Choć Goscinny i Sempe są autorami tylko dwóch z wymienionych przeze mnie książek. Pozostałe dwie książki „Rozrywki Mikołajka” oraz „Szkolne Przygody Mikołajka” powstały – tutaj cytat z okładki – „Na podstawie książek Goscinnego i Sempego”.

Wydawało mi się, że w trakcie lektury można wyczuć różnicę w stylu, w jakim napisane są książki. Jednak są to tylko niuanse i po głębszym zastanowieniu nie mam pewności, czy moje odczucia nie wynikają z faktu, że czytając miałam świadomość iż książki wyszły spod pióra innego autora…

„Wakacje Mikołajka” – książka kontra film

Dziś jednak o tym, co lepsze, ciekawsze, zabawniejsze, bardziej wciągające, książka czy może jednak film?

„Wakacje Mikołajka” książka

Książka opisuje dwie wakacyjne sytuacje. Tak, jakby kolejne wakacje głównego bohatera, rok po roku.  Pierwsze wakacje Mikołajek spędza nad morzem z rodzicami, drugie wakacje na obozie z kolegami. Zarówno czas z rodzicami jak i z kolegami obfituje w przezabawne sytuacje. Książka jest wciągająca, pełna specyficznego uroku. Trochę w stylu retro (a jakże by inaczej). Klasyczny „Mikołajkowy” humor trafia na jednej płaszczyźnie do dzieci, na innej płaszczyźnie do rodziców. To bardzo subtelne szczegóły, trudne do przekazania wprost. Jedno zdanie podsumowujące rozdział zawierające zawoalowaną aluzję, żart. Rodzic zrozumie to po swojemu, dziecko po swojemu. Obydwoje uśmiechną się pod nosem, albo parskną śmiechem. Choć każde będzie śmiało się z czegoś innego, obydwoje będą się dobrze bawili.

„Wakacje Mikołajka” film

W filmie „Wakacje Mikołajka” (reżyseria: Laurent Tirard, scenariusz: Laurent Tirard i Grégoire Vigneron) przedstawione są tylko jedne wakacje. Na dodatek to te pierwsze, które Mikołajek spędza wraz z rodzicami. Mam odczucie, że produkcja filmu podzieliła swoją uwagę na dwie grupy odbiorców:dzieci i rodziców. I coś w tym rozdwojeniu jaźni poszło nie tak. Jeśli film miał zadziałać na dwóch płaszczyznach, jak książka, to wyszło nieporadnie. Wiem, że w tym przypadku to bardzo trudne zadanie. Pewnie sama tego zrobić bym nie potrafiła. dlatego nie jestem reżyserką ani scenarzystką. Z resztą kino maniaczka ze mnie tez żadna. Ale ja to widzę tak: niby graja naprawdę dobrzy francuscy aktorzy, których bardzo cenią za role we francuskich komediach (a francuskie komedie lubię, nawet bardzo).  Niby całość tworzy fajny obrazek. Niby jest zabawnie. Ale brakuje tej iskry. Nie mówię, że było źle, kiedy oglądałam film po raz pierwszy. Choć kiedy dzieci puszczały film po raz szósty to dobrze też nie było:)

W porównaniu do książki film wypadł gorzej. Jakie wniosek się nasuwa…że książka jest bezkonkurencyjna, czy też, że jestem stronnicza, bo często wolę książki od filmów…

Wydaje mi się poza wszystkim innym, że ekranizacja drugich wakacji Mikołajka, tych, które mały bohater spędził na obozie z kolegami może być znacznie ciekawsza. To podpowiedź dla producentów. Zróbcie drugą część filmu. Lepszą.

wakacje-mikolaka-ksiazki-dla-dzieci

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

„Detektyw Pozytywka”

„Detektyw Pozytywka” i jego przygody

Grzegorza Kasdepke, autora „Detektywa Pozytywki” znaliśmy (ja oraz dzieciaki) z opisywanej wcześniej książki pod tytułem „Z piaskownicy w Świat”(kliknij, żeby zobaczyć wpis o tej książce).

Okazało się jednak, że „Detektyw Pozytywka” to zupełnie inna historia. Precyzyjnie rzecz ujmując to wiele historii, opowiadających o przygodach tytułowego Detektywa Pozytywki. Detektyw prowadzi własną Agencję Detektywistyczną. W związku z tym oraz z faktem, że chętnie pomaga mieszkańcom kamienicy, spotyka go wiele zaskakujących sytuacji.

Zagadki dla małych i dużych

Każda z historii to osobny rozdział. Każda zawiera w sobie zagadkę dla małego czytelnika. Zatem uważnie czytamy i słuchamy jak autor opowiada o tym, co nowego przydarzyło się Detektywowi. Na koniec rozdziału pada zagadka. Wtedy młodzi czytelnicy próbują znaleźć rozwiązanie. Zagadki są czasem dosyć proste, innym razem trudne. Jedne zagadki bez problemu rozwiązuje sześciolatek, inne zagadki wymagają większego wysiłku nawet dla ośmiolatki.

detektyw-pozytywka, ksiazki-dla-dzieci

detektyw-pozytywka-co-czytac-dzieciom

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Mikołajek

Polecane książki dla dzieci, Mikołajek, moje odkrycie tego sezonu wakacyjnego:)

Mikołajek, czyli „Le Petit Nicolas”. Autorem książek jest René Goscinny, ilustracje są autorstwa Jean-Jacques Sempé.

W serii ukazało się kilka książek opowiadających o przygodach niesfornego Mikołajka i jego kolegów. O tak, bez kolegów to nie byłoby tej książki. Towarzyszą mu non stop w szkole i na podwórku. Za nami już „Mikołajek” oraz „Mikołajek i inne chłopaki”. Jesteśmy w trakcie książki „Mikołajek ma kłopoty”. Każda z nich opowiada o kolejnych przygodach niesfornego Mikołajka.

Czytamy „Mikołajka” całą rodziną

Ja w tych książkach uwielbiam ilustracje i niebanalne poczucie humoru autora. Połączenie sprawia, że sama z niecierpliwością czekam na kolejną część historii Mikołajka. Choć film „Mikołajek na wakacjach” nie jest moim ulubionym, to na książkę mam ochotę. Mam nadzieję, że przy najbliższej wizycie w bibliotece uda mi się ją wypożyczyć. Nie popadam jednak z wielką euforię, jeśli chodzi o wartości edukacyjne, dostrzegam ich w tej książce niewiele. Niosą wartość czysto rozrywkową, również dla mnie… mnie przecież tez coś od życia się należy.

Dzieci lubią zabawne przygody Mikołajka. Chyba głównie dla tego, że przypominają im ich własne pomysły. Pomimo, że czasy opisane w książce już minęły, to zabawy i nietypowe pomysły dzieci pozostały niezmienione. Moje dzieciaki zauroczone opowieściami słuchają i zerkają na ilustracje. Ostatnio nawet wymyśliły zabawę, w której mieliśmy przywoływać imiona bohaterów pojawiających się w tej książce. Tak powstała zupełnie nowa, odświeżona wersja zabawy z piłką.

Wracając do książki… spójrz tylko, zachwycające choć bardzo proste, czarno-białe ilustracje.

ksiązki dla dzieci, wspieranie rozwju dziecka

A czytać można wszędzie. Latem również na trawie. W zasadzie na trawie to nawet ciekawiej.

ksiązki dla dzieci, wspieranie rozwoju dziecka, Mikołajek

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Tajemnica Człowieka z Blizną… czyli odkrywamy książki Pawła Beręsewicza

„Noskawery”

Pierwsza książka Pawła Beręsewicza, która trafiła w nasze ręce to „Noskawery”. Książka podsunięta Oliwii podczas warsztatów czytelniczych przez Panią Polonistkę, która dostrzegła iskrę zapalonego czytelnika w oku mojego dziecka:). Mimo dziwacznego tytułu książka okazała się świetna. W sam raz dla 8 latki. Opisująca w sposób alegoryczny ciągłe podążanie nastolatków (i nie tylko) za modą. Droga, która nie może zakończyć się sukcesem, ponieważ moda zmienia się tak szybko. Pouczająca dla dzieci i rodziców.

„Tajemnica Człowieka z Blizną”

Po warsztatach czytelniczych przyszedł w szkole czas na spotkanie autorskie z P. Pawłem. Wówczas Oliwia kupiła sobie kolejna książkę o intrygującym tytule „Tajemnica Człowieka z Blizną”. Otrzymała autograf od autora a nawet przeprowadziła z nim krótki wywiad (choć tak na prawdę to było chyba odwrotnie, ponieważ onieśmielona Oliwia niewiele była w stanie powiedzieć:)). Potem przyszedł czas na lekturę. „Tajemnica Człowieka z Blizną” to ciekawa książka przygodowo-kryminalna (z tym kryminałem chyba trochę przesadziłam, nie wiem czy istnieje taki gatunek książek dla dzieci). Młody bohater stara się wyjaśnić rodzinną tajemnicę a przy okazji dowiaduje się co nieco na temat życia w Polsce w latach osiemdziesiątych XX wieku (np. o kolejkach w sklepach, zakupach na kartki i ZOMO). Napisana z poczuciem humoru, to tego niebanalne ilustracje. Polecam ze względu na aspekty edukacyjne oraz rozrywkowe. Książka zdobyła nagrodę im. Kornela Makuszyńskiego.

„Czy Wojna Jest Dla Dziewczyn?”

To trzecia książka tego autora. Chciała koniecznie ją kupić podczas wspomnianego powyżej spotkania z autorem, niestety nie było jej dane (wyczerpały się zanim dotarła do stoiska). Ale baczne oko wychowawczyni wypatrzyło czym interesuje się Oliwia. Dzięki temu książka ta trafiła do Oliwii jako nagroda na koniec roku szkolnego. Córka łyknęła ją (dosłownie!!!) w jedno popołudnie. Nie wiem na pewno jak podsumować tą książkę. Czy to opis wojny widziany oczami dziecka? Raczej opis zła. Oswaja wojnę? Być może… Na pewno to zdecydowany komunikat, że wojna to zło, które ma wpływ na konkretnego człowieka – tutaj kilkuletnia dziewczynkę.  Książkę polecamy. Na pewno poszerza świadomość dziecka, z którym rodzicom trudno tak po prostu rozmawiać o wojnie. Zapisała się w mojej i córki pamięci.

książki dla dzieci, paweł beręsewicz, tajemnica człowieka z blizną

książki dla dzieci, paweł beręsewicz, czy wojna jest dla dziewczyn

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Z piaskownicy w świat

„Z piaskownicy w świat” Grzegorza Kasdepke to książka, która swoje u nas odleżała. To prawdopodobnie dlatego, że córka dostała ją, kiedy była jeszcze na nią za mała. Ale kiedy już podrosła i zaczęliśmy ją czytać okazało się, że to na prawdę ciekawa książka dla dzieci. Tym bardziej, że Oliwka lubi książki podróżnicze i wszelkie książki opowiadające o świecie.

Czego dziecko dowie się z tej książki?

Dziecko dowie się na pewno kilku ciekawych rzeczy o wielu różnych krajach świata. Nie jest to co prawda kompendium wiedzy, ale tez nie taka miała być rola tej książki. To książka dla dzieci, wiec opowiada o tym co najważniejsze w wybranych krajach świata w bardzo przystępny dla dziecka sposób. Każda historyjka opowiada o innym państwie. Każda historyjka jest pełna humoru. Nawiązuje do zabawy dzieci w piaskownicy, na podwórku. Obserwując reakcje moich dzieci jestem przekonana, że jest bardzo zrozumiała dla dzieci.

Rysunki zastępują niektóre wyrazy

Co zasługuje na odnotowanie to to, że tekst to nie tylko słowa pisane, ale również obrazki. Pokazałam to na zdjęciu. Dzięki tym obrazkom możesz zaangażować do wspólnego czytania razem z Tobą dziecko, które jeszcze nie zna liter i nie czyta. Zaangażowanie dziecka sprawia, że zapamiętuje więcej. Obrazki sprawiają, że książka jest łatwiejsza w odbiorze i wiedza, która autor chciał przekazać najmłodszym łatwiej do nich trafia i zostaje w pamięci. Tym sposobem również Adam, zanim jeszcze zaczął składać literki mógł aktywnie uczestniczyć w czytaniu książek.

ksiązki dla dzieci, wspieranie rozwoju dziecka, Z piaskownicy w świat

ksiązki dla dzieci, wspieranie rozwoju dziecka, Z piaskownicy w świat 2

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

„Nela i Tajemnice Świata”

„Nela i Tajemnice Świata” to jedna z książek podróżniczych, uwielbianych przez moją córkę.

Nela to dziewczynka, która podróżuje wraz z rodzicami do różnych zakątków świata i nagrywa reportaże. Filmy pokazywane są w telewizji dla dzieci w cyklu „Nela Mała Reporterka”. Tak właśnie Oliwia dowiedziała się o Neli.

Jakie książki lubi Twoje dziecko?

Odkrywanie tego, co dziecko lubi najbardziej wymaga zaangażowania ze strony rodzica. Kupuj lub wypożyczaj książki o różnej tematyce. Jeśli chodzi już do szkoły, zachęcaj, aby wypożyczało książki ze szkolnej biblioteki. Jakiekolwiek książki. Po pewnym czasie zauważysz co spodobało się Twojemu dziecku. Na pewno dostrzeżesz, że pewne książki tylko przychodzą z biblioteki i potem je oddajecie bez żalu. Za to inne czytacie na okrągło i poszukujecie kolejnych części lub innych książek tego samego autora. Zobaczysz, że dziecko samo przegląda książkę, czyta lub jeśli jeszcze nie czyta samodzielnie, tylko ogląda ilustracje. Tak odkryjesz jego zainteresowania.

Co czytamy dzieciom w naszym domu?

To nie jest tak, że od razu wiedziałam, jakie książki lubi Oliwia a jakie woli Adam. Też przeszłam (przechodzę) proces odkrywania drogą prób i błędów. Podsuwałam naszym dzieciom różne książki.Od małego. Z resztą nie tylko ja, również dziadkowie. Czasem zwykłe książeczki z kiosku kupione żeby zająć dziecku czas w poczekalni. Innym razem klasyczne bajki lub wierszyki. Książki o zwierzętach, przygodowe, podróżnicze. Wyjaśniające zawiłości języka polskiego czy opisujące różne ciekawostki ze świata. Takim sposobem dowiedziałam się, że moja córka jest miłośniczką książek o zwierzętach oraz książek podróżniczych. Przynajmniej na tą chwilę. Mam bowiem świadomość, że tak jak gusta dorosłych tak i jej zainteresowania będą się zmieniały. Pewnego dnia przyniosę do domu „Mikołajka” i jedynym zainteresowanym będzie nasz Mikołaj a „Zagadki Detektywa Pozytywki” dawno odkryte przestaną wzbudzać zainteresowanie nawet w naszym małym Mikołaju.

A wracając do książki. Bardzo ładnie wydana, cała masa kolorowych zdjęć i ilustracji. Wszystko idealnie dopasowane do oczekiwań mojej ośmiolatki. Sporo ciekawych informacji o świecie.

jak nauczyc dziecko czytać, książki dla dzieci

Nela i Tajemnice Świata, książki dla dzieci

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Dlaczego warto czytać dzieciom?

Dzisiaj kilka słów o czytaniu. Dlaczego warto czytać? Nie tylko sobie ale i dzieciom? I skąd w ogóle wiem, że warto? Pod kątem naukowym zajęli się tym mądrzejsi ode mnie. Ja napiszę o moich bardzo subiektywnych doświadczeniach.

dlaczego-warto-czytac-dzieciom-kreatywne-zabawy-dla-dzieci

U nas w domu lubimy czytać. Lubimy nie tylko czytanie, ale i same książki jako przedmiot.

Książki dla dzieci odkryłam po urodzeniu pierwszego dziecka. Rzecz oczywista. Udało mi się zaszczepić zamiłowanie (tak, tak, to można chyba faktycznie już nazwać zamiłowaniem) do czytania najstarszemu dziecku, udało się również chyba ze średnim. Bardzo mnie to cieszy. Jest nadzieja, że i najmłodszy będzie kontynuował tradycję rodzinną…

O tym, dlaczego warto czytać dzieciom i z dziećmi napisano już wiele. Wypowiadały się zapewne osoby wykształcone kierunkowo, prowadzące badania w tym temacie. Ja piszę poniżej o moich prywatnych doświadczeniach.

Wspólne czytanie z dzieckiem jest wspaniałe z wielu powodów.

Wspólne czytanie sprawia, że masz w ciągu dnia tą chwilę dla dziecka. Nawet, jeśli cały dzień spędziłaś w pracy, jesteś bardzo zmęczona i marzysz tylko o tym, by dzieci usnęły i abyś Ty mogła odpocząć. Warto również wtedy skłonić siebie samą do chwili czytania z dzieckiem. Dziecko poczuje się lepiej, otrzyma Twoją uwagę przed snem. Poczuje się ważne i kochane. Łatwiej uśnie i będzie spokojniejsze. Ty odwrócisz myśli od pracy, łatwiej będzie Ci się zrelaksować. Takie jest moje doświadczenie. Wspólne czytanie przynosi korzyści również rodzicom.

Czytanie rozwija wyobraźnię. Naprawdę. Dziecko poznaje wiele historii. Może wyobrazić sobie bohaterów. W przeciwieństwie do oglądania bajek, kiedy cały obraz jest narzucony przez twórców kreskówki. W czasie czytania każde dziecko inaczej wyobraża sobie księżniczkę, inaczej szewczyka, inaczej każdego psa i kota. Te same postacie ale zupełnie różne wyobrażenia dzieci.

Inną kwestią jest poszerzanie wiedzy na różne tematy. Doskonałym przykładem jest książka „Z Piaskownicy w Świat”, o której pisałam w tym poście (kliknij, żeby przejść do opisu tej książki).

Nie bez znaczenia jest rozwijanie umiejętności logicznego myślenia. Rozwiązywanie zagadek wraz z Detektywem Pozytywką skłaniało mojego syna do uważniejszego słuchania i wymyślania rozwiązania dla każdej zagadki. O książce „Detektyw Pozytywka” pisałam w tym poście (kliknij, żeby przejść do opisu tej książki).

Czytanie wzbogaci słownictwo Twojego dziecka. I wcale nie musisz czytać mu słownika języka polskiego. W książkach dostosowanych do wieku Twojego dziecka znajdzie się wiele słów dla niego nowych, nie do końca zrozumiałych. Masz tym sposobem okazję do wyjaśnienia dziecku nowych pojęć, przysłów, dowcipów.

Dziecko pozna prawidłowy układ słów w zdaniu. Takie „szablony” zapisują się w umyśle dziecka i będzie mu łatwiej zbudować prawidłową gramatycznie i logicznie wypowiedź. Łatwiej nauczy się budować zdania i następnie pisać wypracowania.

I tak właśnie. To moja subiektywna opinia. Oczywiście zachęcam do czytania z dzieckiem i pokazywania mu świata… również poprzez książki.

 

Zapisz

Published by:

Książka bez liter „Noc na Ulicy Czereśniowej”

„Noc na Ulicy Czereśniowej” to w naszej domowej biblioteczce książka wyjątkowa. Wyjątkowa, bo obrazkowa, choć nie tylko dla malutkich dzieci. Barwne ilustracje autorstwa Rotraut Susanne Berner z powodzeniem zastępują tekst.

Książka nie zawiera w środku ani jednego słowa. Obrazki są bardzo kolorowe, bardzo szczegółowe. Każda strona to wiele drobnych elementów i barwnych postaci. Nasza książka opowiada o tym, co dzieje się na tytułowej Ulicy Czereśniowej kiedy zapada noc. W serii wydano jeszcze kilka książek opowiadających o tym, co dzieje się na Ulicy Czereśniowej np. wraz ze zmianami pór roku.

książka bez liter, ksiązki obrazkowe dla dzieci

Jak „czytać” książkę bez liter?

U nas oglądamy ją wspólnie na trzy sposoby. Pierwszy to taki, kiedy dzieci są zmęczone, nastawione na odbiór. Wtedy pokazując dzieciom kolejne karty książki opowiadam im różne historie, nawiązujące do przedstawionych obrazów. Dzieci wyciszają się, odpoczywają. To sposób na czytanie przed snem.

Drugi sposób, to taki, kiedy dzieci są stroną aktywną, opowiadają swoje historyjki, czy to dotyczące całej książki czy wybranej strony. Tym samym to dziecko „czyta” mamie.

Trzeci sposób wspólnego „czytania” książki bez liter jest moim ulubionym. Wtedy ja zaczynam opowiadanie historii, proszę dzieci o wskazywanie drobnych szczegółów. Zadaję zagadki skłaniając ich do uważnego oglądania szczegółów i wyszukiwania rozwiązania zagadki. Dzieci włączając się lepiej skupiają uwagę na tym, co w danej chwili robimy. Uczestniczą aktywnie, wiec jest to dla nich ciekawsze, no i uruchamiają wyobraźnię, dodając co nieco od siebie do głównego zarysu historii prowadzonej prze mamę.

ksiązki dla dzieci, książka bez liter

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by: