kreatywne zabawy dla dzieci » Blog Archives

Tag Archives: czytam

Zezia i Wszystkie Problemy Świata

Dwadzieścia lat temu do głowy by mi nawet nie przyszło, że kiedyś będę swoim dzieciom kupowała i czytała książki Agnieszki Chylińskiej.

A tu bum! Dwadzieścia lat minęło i stało się!

Bez względu na to czy Agnieszkę kochasz czy nienawidzisz jedno musisz przyznać: ONA potrafi zaskakiwać. Na dodatek robi to często, z odwagą i typowym dla siebie pazurem.

Żeby nie owijać w bawełnę powiem tak. Lekturę książkę „Zezia i Giler” mam jeszcze przed sobą. Za to na pamięć znam „Zezia, Giler i Oczak”. Dostaliśmy ją w formie audiobooka, który przez dobre pół roku chodził non stop, każdego wieczoru z magnetofonu w pokoju córki. Poruszał problemy dla nas bardzo aktualne, pojawienie się trzeciego dziecka i przygotowania głównej bohaterki książki do Pierwszej Komunii Świętej. Oliwka była zachwycona. Puszczała płytę dla siebie i dla brata leżącego w sąsiednim pokoju. Zatem i ja chcąc nie chcąc słuchałam nagrania non stop.

Zezia, Giler i Oczak, Agnieszka Chylińska

Nasz ostatni nabytek to „Zezia i Wszystkie Problemy Świata”. I z tą książką wiąże się jeszcze inna historia. Bardzo krótka historia. Moja córka czytać uwielbia, ale wiadomo, nie każda książka ją wciąga. Tę książkę dostała pewnego dnia wieczorem, po powrocie z zakupów a następnego dnia przyniosła mówiąc „Skończyłam!”.

Kropka.

Uprzedzałam, że będzie krótko. Jeden dzień i łyknęła wszystko. Sama. Bez namawiania, czytania fragmentów przez mamę. BEZ AUDIOBOOKA, który przeczytałby wszystko za nią 🙂

No to chyba mówi samo za siebie

Na dodatek druga i trzecia książka zawiera ilustracje przygotowane przez autorkę, audiobook też czytany a raczej opowiadany jest przez Agnieszkę.

Zezia i Giler A. Chylińska

Chyba nie muszę, ale jednak dodam na koniec, że polecam.

A gdybyś szukał kolejnych ciekawych książek dla Twojego dziecka, zaglądnij tutaj do naszego archiwum (kliknij). Znajdziesz tam wiele recenzji książek dla dzieci w wieku od zera do 11 lat 🙂 Książki dla chłopców i dziewczynek, z literami i bez liter. A książki możesz zamówić przez internet na przykład tutaj (klik), zwłaszcza jeśli tak jak ja jesteś mamą małego dziecka i trudno Ci się wybrać na tradycyjne zakupy do centrum handlowego.

Zaglądnij też koniecznie do naszej grupy facebook Kreatywne Zabawy Dla Dzieci oraz na facebookowy fanpage.

Zapisz

Published by:

5 powodów by czytać dziecku, o których nie powie Ci żadna przykładna mama

5-powodow-by-cztac-dziecku-ksiazki-dla-dzieci

Czytanie. Bez względu na to, czy to lubisz czy nie, czasem na pewno czytasz swojemu dziecku. Aby Ciebie zmotywować do częstszego czytania razem z dzieckiem zapraszam do przeczytania krótkiego tekstu.

5 powodów, dla których warto czytać dziecku, o których nie powie Ci żadna przykładna mama

  1. Odpoczywasz. Nie musisz biegać za dzieckiem, karmić, przebierać, możesz siedzieć, albo nawet leżeć. Taki luksus. Fakt, musisz łapać oddech i intonować, żeby czytanie było ciekawsze dla słuchacza, jednak w pozycji siedzącej i leżącej. Po całym dniu biegania to mila odmiana.
  1. Dziecko jest w jednym miejscu. To prosta konsekwencja punktu pierwszego. Choć nie zawsze dokładnie tak to działa. Ale jak zaczniesz czytać coś ciekawego jest szansa, że dziecko przysiądzie obok Ciebie. Nudne książki odrzucaj od razu. Te, które nudzą dziecko, rzecz jasna, nawet gdyby dla Ciebie były niezwykle interesujące i zabawne. Wybieraj takie książki, które przyciągną Twoje dziecko, ułożą je w pozycji siedzącej lub leżącej i dadzą Tobie trochę oddechu 😉
  2. Cisza. Jeśli dziecko chce słyszeć to, co czytasz, musi być cicho. Inaczej to nie działa. Jeśli się uda to czas czytania może być tą wyczekiwaną chwilą w ciągu dnia, kiedy dziecko jest cicho. Rodzeństwo się nie kłóci miedzy sobą. Dzieciaki nie wrzeszczą, nie krzyczą, że czegoś od Ciebie chcą. Jeśli czasem się zdarzy wołanie o picie albo siku, to bądź czujna, to pierwszy sygnał, że książka może być nudnawa.
  3. Dziecko słucha. Czasem to jest jedyna chwila w ciągu dnia, kiedy Twoje dziecko Ciebie słucha. Przecież każdy ma takie dni. Ty sobie, dziecko sobie. Na innych orbitach, bez szans na spotkanie i pójście jednym torem… Jeśli w taki dzień zaczniesz czytać Twojemu kochanemu dziecku, możesz zyskać poczucie, że jednak Ciebie słucha. Przynajmniej wtedy.
  4. Dziecko zyska dobre wspomnienia. Ty zyskasz opinię porządnej matki Polki. Taka sytuacja win-win, kiedy obie strony wygrywają. No tak, czytanie cenna sprawa. Wspólny czas, doświadczenia i cała ta reszta. I ja się z tą całością zgadzam. Całkiem na serio o czytaniu już napisałam, w tym oto wpisie „Dlaczego warto czytać dzieciom”. Patrząc na moje dzieci widzę, że to działa. Ale jak już brak mi sił wieczorem, żeby złapać oddech przed kolejnym zdaniem w książeczce to przypominam sobie te 5 powodów i wtedy ruszam dalej.

Dobranoc…

 

Spodobał Ci się ten wpis? A może się z nim nie zgadzasz? Napisz mi o tym w komentarzu.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

„Wakacje Mikołajka”

„Wakacje Mikołajka” dziś w nieco innym kontekście.

Mikołajek zawojował nasze (minione już niestety) wakacje. Przeczytaliśmy „Rozrywki Mikołajka”, „Szkolne Przygody Mikołajka”, „Nowe Przygody Mikołajka” i „Wakacje Mikołajka”. Te ostatnie nawet ze 3 razy. Plus kilka razy oglądaliśmy film pod tym samym tytułem, powstały na bazie książki. Nasze wcześniejsze spotkania z klasycznym „Mikołajkiem” opisałam we wpisie „Mikołajek”.

wakacje-mikolaka-ksiazka-kontra-film

Wszystkie książki utrzymane są w podobnym stylu, napisane ze specyficznym poczuciem humoru. Cała seria trzyma poziom, to trzeba przyznać. Choć Goscinny i Sempe są autorami tylko dwóch z wymienionych przeze mnie książek. Pozostałe dwie książki „Rozrywki Mikołajka” oraz „Szkolne Przygody Mikołajka” powstały – tutaj cytat z okładki – „Na podstawie książek Goscinnego i Sempego”.

Wydawało mi się, że w trakcie lektury można wyczuć różnicę w stylu, w jakim napisane są książki. Jednak są to tylko niuanse i po głębszym zastanowieniu nie mam pewności, czy moje odczucia nie wynikają z faktu, że czytając miałam świadomość iż książki wyszły spod pióra innego autora…

„Wakacje Mikołajka” – książka kontra film

Dziś jednak o tym, co lepsze, ciekawsze, zabawniejsze, bardziej wciągające, książka czy może jednak film?

„Wakacje Mikołajka” książka

Książka opisuje dwie wakacyjne sytuacje. Tak, jakby kolejne wakacje głównego bohatera, rok po roku.  Pierwsze wakacje Mikołajek spędza nad morzem z rodzicami, drugie wakacje na obozie z kolegami. Zarówno czas z rodzicami jak i z kolegami obfituje w przezabawne sytuacje. Książka jest wciągająca, pełna specyficznego uroku. Trochę w stylu retro (a jakże by inaczej). Klasyczny „Mikołajkowy” humor trafia na jednej płaszczyźnie do dzieci, na innej płaszczyźnie do rodziców. To bardzo subtelne szczegóły, trudne do przekazania wprost. Jedno zdanie podsumowujące rozdział zawierające zawoalowaną aluzję, żart. Rodzic zrozumie to po swojemu, dziecko po swojemu. Obydwoje uśmiechną się pod nosem, albo parskną śmiechem. Choć każde będzie śmiało się z czegoś innego, obydwoje będą się dobrze bawili.

„Wakacje Mikołajka” film

W filmie „Wakacje Mikołajka” (reżyseria: Laurent Tirard, scenariusz: Laurent Tirard i Grégoire Vigneron) przedstawione są tylko jedne wakacje. Na dodatek to te pierwsze, które Mikołajek spędza wraz z rodzicami. Mam odczucie, że produkcja filmu podzieliła swoją uwagę na dwie grupy odbiorców:dzieci i rodziców. I coś w tym rozdwojeniu jaźni poszło nie tak. Jeśli film miał zadziałać na dwóch płaszczyznach, jak książka, to wyszło nieporadnie. Wiem, że w tym przypadku to bardzo trudne zadanie. Pewnie sama tego zrobić bym nie potrafiła. dlatego nie jestem reżyserką ani scenarzystką. Z resztą kino maniaczka ze mnie tez żadna. Ale ja to widzę tak: niby graja naprawdę dobrzy francuscy aktorzy, których bardzo cenią za role we francuskich komediach (a francuskie komedie lubię, nawet bardzo).  Niby całość tworzy fajny obrazek. Niby jest zabawnie. Ale brakuje tej iskry. Nie mówię, że było źle, kiedy oglądałam film po raz pierwszy. Choć kiedy dzieci puszczały film po raz szósty to dobrze też nie było:)

W porównaniu do książki film wypadł gorzej. Jakie wniosek się nasuwa…że książka jest bezkonkurencyjna, czy też, że jestem stronnicza, bo często wolę książki od filmów…

Wydaje mi się poza wszystkim innym, że ekranizacja drugich wakacji Mikołajka, tych, które mały bohater spędził na obozie z kolegami może być znacznie ciekawsza. To podpowiedź dla producentów. Zróbcie drugą część filmu. Lepszą.

wakacje-mikolaka-ksiazki-dla-dzieci

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Dlaczego warto czytać dzieciom?

Dzisiaj kilka słów o czytaniu. Dlaczego warto czytać? Nie tylko sobie ale i dzieciom? I skąd w ogóle wiem, że warto? Pod kątem naukowym zajęli się tym mądrzejsi ode mnie. Ja napiszę o moich bardzo subiektywnych doświadczeniach.

dlaczego-warto-czytac-dzieciom-kreatywne-zabawy-dla-dzieci

U nas w domu lubimy czytać. Lubimy nie tylko czytanie, ale i same książki jako przedmiot.

Książki dla dzieci odkryłam po urodzeniu pierwszego dziecka. Rzecz oczywista. Udało mi się zaszczepić zamiłowanie (tak, tak, to można chyba faktycznie już nazwać zamiłowaniem) do czytania najstarszemu dziecku, udało się również chyba ze średnim. Bardzo mnie to cieszy. Jest nadzieja, że i najmłodszy będzie kontynuował tradycję rodzinną…

O tym, dlaczego warto czytać dzieciom i z dziećmi napisano już wiele. Wypowiadały się zapewne osoby wykształcone kierunkowo, prowadzące badania w tym temacie. Ja piszę poniżej o moich prywatnych doświadczeniach.

Wspólne czytanie z dzieckiem jest wspaniałe z wielu powodów.

Wspólne czytanie sprawia, że masz w ciągu dnia tą chwilę dla dziecka. Nawet, jeśli cały dzień spędziłaś w pracy, jesteś bardzo zmęczona i marzysz tylko o tym, by dzieci usnęły i abyś Ty mogła odpocząć. Warto również wtedy skłonić siebie samą do chwili czytania z dzieckiem. Dziecko poczuje się lepiej, otrzyma Twoją uwagę przed snem. Poczuje się ważne i kochane. Łatwiej uśnie i będzie spokojniejsze. Ty odwrócisz myśli od pracy, łatwiej będzie Ci się zrelaksować. Takie jest moje doświadczenie. Wspólne czytanie przynosi korzyści również rodzicom.

Czytanie rozwija wyobraźnię. Naprawdę. Dziecko poznaje wiele historii. Może wyobrazić sobie bohaterów. W przeciwieństwie do oglądania bajek, kiedy cały obraz jest narzucony przez twórców kreskówki. W czasie czytania każde dziecko inaczej wyobraża sobie księżniczkę, inaczej szewczyka, inaczej każdego psa i kota. Te same postacie ale zupełnie różne wyobrażenia dzieci.

Inną kwestią jest poszerzanie wiedzy na różne tematy. Doskonałym przykładem jest książka „Z Piaskownicy w Świat”, o której pisałam w tym poście (kliknij, żeby przejść do opisu tej książki).

Nie bez znaczenia jest rozwijanie umiejętności logicznego myślenia. Rozwiązywanie zagadek wraz z Detektywem Pozytywką skłaniało mojego syna do uważniejszego słuchania i wymyślania rozwiązania dla każdej zagadki. O książce „Detektyw Pozytywka” pisałam w tym poście (kliknij, żeby przejść do opisu tej książki).

Czytanie wzbogaci słownictwo Twojego dziecka. I wcale nie musisz czytać mu słownika języka polskiego. W książkach dostosowanych do wieku Twojego dziecka znajdzie się wiele słów dla niego nowych, nie do końca zrozumiałych. Masz tym sposobem okazję do wyjaśnienia dziecku nowych pojęć, przysłów, dowcipów.

Dziecko pozna prawidłowy układ słów w zdaniu. Takie „szablony” zapisują się w umyśle dziecka i będzie mu łatwiej zbudować prawidłową gramatycznie i logicznie wypowiedź. Łatwiej nauczy się budować zdania i następnie pisać wypracowania.

I tak właśnie. To moja subiektywna opinia. Oczywiście zachęcam do czytania z dzieckiem i pokazywania mu świata… również poprzez książki.

 

Zapisz

Published by: