kreatywne zabawy dla dzieci » Blog Archives

Author Archives: Maria

Ciasteczka dla leniwych… i poważny błąd!

Gotowanie z dziećmi – czy to coś dla mnie?

Wbrew pozorom nie lubię poświęcać za dużo czasu na coś, co można zrobić szybko.

Cenię odpoczynek, może dla tego, że tak wiele spraw mam zazwyczaj na głowie.

Dlatego jeśli chodzi o pieczenie mam kilka sprawdzonych patentów, które smakują całej rodzinie, których przygotowanie nie zajmuje mi całego dnia. Na mojej krótkiej liście jest szarlotka, browni, sernik i ciasteczka. Poza tym kilka tortów, ale to już zupełnie inna historia.

Składniki ze sprawdzonych (maminych i babcinych) przepisów zamieniłam na te zdrowsze, cukru dodaję trochę mniej niż dawała moja babcia i wszyscy są zadowoleni.

Jednak popełniałam dotychczas duży błąd!

Nie angażowałam dzieci w pieczenie. Albo robiłam to bardzo sporadycznie, w niewielkim zakresie. Właśnie dlatego, że tak mi było wygodniej i szybciej. Ostatnio uświadomiłam sobie, że na dłuższą metę będzie dla wszystkich korzystniej jeśli już teraz nauczę dzieci pewnych rzeczy teraz, żeby za dwa, trzy, może pięć lat zasmakować czegoś pysznego, do czego wcale nie będę musiała przykładać reki 🙂

…takie moje małe marzenie 😉 wszak każdemu wolno marzyć…

Więc zmieniłam taktykę

Zaczynamy naukę pieczenia i gotowania

I wyobraź sobie, że dzieciaki upiekły ostatnio ciasteczka. Nie zajęło im to wiele czasu. Dostały przepis, wagę składniki. Poszło gładko. A efekty? Sam spójrz na zdjęcia. Sprzątanie po pieczeniu też nie było trudne, bo dzieci całe pieczenie zorganizowały w kuchni na podłodze. Na koniec po prostu zmiotłam, zmyłam podłogę i gotowe. OCZYWIŚCIE wolałabym uniknąć i tego sprzątania, ale wszystko wymaga czasu. Kolejnym razem poproszę ich o pomoc w sprzątaniu po wspólnym gotowaniu 🙂

ciasteczka owsiane przepis, zabawy dla dzieci

Sam zobacz, jak dobrze im poszło. Ulepili wiele fantazyjnych kształtów. Bo po co ograniczać się do klasyki. Z największym zaangażowaniem ciasteczka robili chłopcy. Była to dla nich doskonała zabawa, lepili ciastka jak figurki z plasteliny.

ciasteczka owsiane przepis, zabawy dla dzieci 1  ciasteczka owsiane przepis, zabawy dla dzieci 3ciasteczka owsiane przepis, zabawy dla dzieci 2 A upieczone ciasteczka prezentowały się tak.

ciasteczka owsiane przepis, zabawy dla dzieci 4

To jednak była krótka chwila, kiedy ułożyłam je do zdjęcia. Zaraz potem serwetka wylądowała na podłodze. A wraz z nią ciastka. Dzieciom to jednak nie przeszkadzało. Szybko zebrały to co zostało i podzieliły między siebie sprawiedliwie. Co nie znaczy, że po równo…

A przepis na ciastka?

Pochodzi z książki „Zamień chemię na jedzenie” Julity Bator. W mojej lekko zmodyfikowanej wersji wygląda tak:

  • 120 g miękkiego masła
  • 40 g nierafinowanego cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół lub cała tabliczka drobno posiekanej gorzkiej czekolady
  • 100 – 120 g płatków owsianych
  • 140 g mąki orkiszowej

Mieszamy wszystko razem w misce i formujemy ciasteczka. Pieczemy w temperaturze 180°C przez 10 do 15 minut. Wyjmujemy, studzimy i zjadamy.

Po więcej pomysłów i inspiracji zaglądnij koniecznie do naszej grupy facebook Kreatywne Zabawy Dla Dzieci oraz na facebookowy fanpage.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Za dużo dzieciom pozwalam!

Za dużo dzieciom pozwalam.

Podobno.

Choć dzieciaki twierdzą zupełnie odwrotnie, to niektórzy „dorośli” uznają, że moje dzieci mają za dużą swobodę.

Konkrety?

Pozwalam dzieciom biegać na bosaka

Najczęściej po trawie. Czasem też po kamieniach, bo u babci na części podwórka wysypane są kamienie.

Jasne, że pozwalam!

zabawy dla dzieci

Ja też biegałam na bosaka, kiedy byłam mała. Miałam to szczęście, że też wychowywałam się na wsi i całe lato mogłam swobodnie bawić się na podwórku. Tak jak moje dzieci teraz. Mogą biegać boso nawet po mokrej trawie. Jest lato, ciepło. Nic im nie będzie. A żeby nie było tak beztrosko to dodam trochę poważnego tonu. Jeżeli jeszcze nie słyszałeś o tym to wiedz, że taki masaż stóp wspomaga rozwój sensoryczny dziecka. Przynajmniej o to nie muszę się martwić.

Pozwalam dzieciom biegać i krzyczeć do woli. No prawie do woli, tak, żeby za bardzo nie przeszkadzały sąsiadom. Ale szczęśliwie u sąsiada też mają dwóch głośnych łobuzów, wiec z reguły nie mam dużych wyrzutów sumienia. Dzieciaki mają możliwość wyrzucenia z siebie tego, co ich w środku gnębi. Jeśli nawet coś ich złości, mogą to z siebie wyrzucić. Tak samo z radością.

Nie muszą tłumić w sobie frustracji ani zasłaniać ust, kiedy wybuchają śmiechem. Mogą to robić tak głośno, jak tylko chcą. W domu czują się bezpiecznie i mogą sobie pozwolić na swobodne wyrażenie uczuć tych pozytywnych, ale i tych negatywnych.

Pozwalam dzieciom wskakiwać do basenu w ubraniach

Tak. Do naszego prywatnego, malutkiego basenu. Tak, jeśli dzieci zapomną się w zabawie podczas upalnego popołudnia. Co więcej – nie widzę w tym nic złego! Latem ubrania szybko schną na słońcu (dzieci również).

Pozwalam dzieciom jeść owoce z krzaków.

Owoce z krzaków rosnących w naszym ogródku. Pozwalam im również zrywać chwasty, trawę, nawet, jeśli czasem poparzą się pokrzywą lub ukłują ostem. Pozwalam im biegać za motylami i bać się pająków.

Pozwalam dwulatkowi bawić się nożyczkami

Czego, jak czego, ale nożyczek, papieru i kleju u nas w domu nie brakuje. Zatem Mikołaj bawi się nożyczkami już od dawna. Dzięki temu sprawnie trzyma je w dłoniach i mam nadzieję, nie będzie miał w przedszkolu problemu z wycinankami. Mądra głowa wtrąciłaby tutaj, że rozwijamy tym samym małą motorykę, czyli sprawność dłoni.

Starszakom pozwalam samodzielnie korzystać z gorącego kleju. I żyją. Poza tym, że notorycznie psują pistolet z gorącym klejem, to większych problemów z tym nie mamy. Dzięki temu teraz, kiedy pisze te słowa dzieci (cała trójka) konstruuje ze starego kartonu budę dla psa, sklejając elementy gorącym klejem. W zgodzie, bez kłótni i bez poparzeń.

Pozwalam dzieciom pytać o wszystko

Nawet, jeśli to są pytania dla mnie niewygodne, powszechnie uznawane za krępujące czy wstydliwe. Nie pozostawiam ich bez odpowiedzi. Jeśli uznam, że potrzebuję czasu na to, żeby znaleźć właściwą odpowiedź, też mówię dzieciom o tym wprost. Nie zmieniam tematu, nie mówię, że jesteś na to za mały, na pewno nie zrozumiesz, wiec porozmawiamy jak dorośniesz. Myślę, że każdą rzecz można dziecku wytłumaczyć stosownie do jego wieku i możliwości poznawczych.

I owszem, są rzeczy, na które dzieciom nie pozwalam. Takie jak zaleganie na kanapie przed telewizorem przez pół dnia. Opychanie się słodkimi batonikami i opijanie kolorowymi soczkami. Robienie krzywdy sobie i innym. I pewnie jeszcze kilka innych.

Jednak jestem przekonana, że moja lista ograniczeń, wynikająca z miłości i dbałości o zdrowy rozwój dzieci w zupełności wystarcza. Nie muszę mówić nie, bo nie, kiedy tylko jest mi wygodnie. Nie muszę ograniczać chęci poznawania, ciekawości świata i radosnej zabawy dzieci.

Interesuje mnie Twoja opinia. Czy uważasz, że faktycznie za dużo dzieciom pozwalam?

Ciekawe czy Ty też pozwalasz dziecku na zbyt wiele?

Zapisz

Zapisz

Published by:

Kaktusy wielofunkcyjne? Tak!

Ostatnio dzieję się u nas wiele. Długo by opowiadać. Tak generalnie. Życiowo 🙂

I pomysłów na zabawy mamy wiele. Część naszych artystycznych zmagań udało mi się uchwycić aparatem. I tym razem wybrałam dla Ciebie jeden z ostatnio skończonych projektów (tak, nieskończonych też mamy kilka).

Kaktusy z masy porcelanowej

Na dodatek wielofunkcyjne. Zimą mogą stać na parapecie i przypominać, że kiedyś nadejdzie wiosna. A teraz, latem pakujemy do nich długopisy, ołówki albo pędzle i wychodzimy na podwórko, żeby malować, rysować i wyrażać ekspresyjnie nasze artystyczne wizje. Bo na podwórku to można wyrażać! DUŻO artystycznych wizji. Przelewać na kolorowe pomysły na papier, beton czy trawę. I to z rozmachem 🙂

Przypomnę Ci, że masa porcelanowa jest trwała, więc nasze kaktusy – przyborniki nie tłuka się nawet, kiedy upadną na ziemię, podłogę czy beton. Zatem do dzieła.

Przepis na masę porcelanową znajdziesz w tym wpisie „Zimna porcelana przepis bez gotowania”. Poza masą będziesz potrzebował

  • szklankę – na formę
  • wałek
  • stolnicę
  • farbę – najlepiej akrylową

Instrukcja na kaktusy krok po kroku

Przygotowaną masę porcelanową musisz rozwałkować, nie za cienko. Zbyt cienka warstwa pod własnym ciężarem będzie się naciągać i zrobią się dziury w kaktusie. No i wtedy trzeba rozpocząć jeszcze raz.

jak zrobić zimną porcelanę

Kiedy już masz naleśnik z masy porcelanowej, nakładasz go na szklankę. Nadmiar masy na brzegach usuwasz, zwijasz w kulkę i od razu chowasz do woreczka foliowego, żeby nie wyschła.  Przyda się do ulepienia kolejnych kaktusów, albo czegoś zupełnie innego.

jak zrobic mase porcelanową zimna porcelana, jak zrobic kaktusy z zimnej porcelany

Do uformowanego kaktusa musisz oczywiście dorobić kolce. Popatrz, jak zrobił to mój syn. Malutka część masy porcelanowej w dłoń i palcami formujesz kolec, który od razu przyklejasz do reszty dzieła. Szybko, zanim wszystko wyschnie.

masa porcelanowa, jak zrobic kaktusy z zimnej porcelany

Kolec po kolcu, aż uznasz, że Twój kaktus jest już gotowy.

masa porcelanowa, jak zrobić z zimnej porcelany

Teraz trzeba już tylko wysuszyć i pomalować. Podczas schnięcia jeden kaktus nam się rozciągnął i zrobiły się dziury. Tak jak pisałam na początku. Dlatego zapamiętaj, że jak nie chcesz zaklejać dziur w schnącej masie (tak jak ja to robiłam) to ucz się na naszych błędach i nie wałkuj masy zbyt cienko 😉

A tak wyglądają nasze kaktusy – przyborniki dla małych artystów. Wyszły nam dwa duże i jeden malutki. Mały jeszcze nie wiadomo na co się przyda. Ale przyda się na pewno 🙂

masa porcelanowa, jak zrobić masę porcelanową

Jeśli chcesz zrobić podobne przyborniki z masy porcelanowej to prosty przepis na domową masę porcelanową znajdziesz tutaj „Zimna porcelana przepis bez gotowania”.

Zaglądnij też koniecznie do naszej grupy facebook Kreatywne Zabawy Dla Dzieci oraz na facebookowy fanpage.

Zapisz

Zapisz

Published by:

Zezia i Wszystkie Problemy Świata

Dwadzieścia lat temu do głowy by mi nawet nie przyszło, że kiedyś będę swoim dzieciom kupowała i czytała książki Agnieszki Chylińskiej.

A tu bum! Dwadzieścia lat minęło i stało się!

Bez względu na to czy Agnieszkę kochasz czy nienawidzisz jedno musisz przyznać: ONA potrafi zaskakiwać. Na dodatek robi to często, z odwagą i typowym dla siebie pazurem.

Żeby nie owijać w bawełnę powiem tak. Lekturę książkę „Zezia i Giler” mam jeszcze przed sobą. Za to na pamięć znam „Zezia, Giler i Oczak”. Dostaliśmy ją w formie audiobooka, który przez dobre pół roku chodził non stop, każdego wieczoru z magnetofonu w pokoju córki. Poruszał problemy dla nas bardzo aktualne, pojawienie się trzeciego dziecka i przygotowania głównej bohaterki książki do Pierwszej Komunii Świętej. Oliwka była zachwycona. Puszczała płytę dla siebie i dla brata leżącego w sąsiednim pokoju. Zatem i ja chcąc nie chcąc słuchałam nagrania non stop.

Zezia, Giler i Oczak, Agnieszka Chylińska

Nasz ostatni nabytek to „Zezia i Wszystkie Problemy Świata”. I z tą książką wiąże się jeszcze inna historia. Bardzo krótka historia. Moja córka czytać uwielbia, ale wiadomo, nie każda książka ją wciąga. Tę książkę dostała pewnego dnia wieczorem, po powrocie z zakupów a następnego dnia przyniosła mówiąc „Skończyłam!”.

Kropka.

Uprzedzałam, że będzie krótko. Jeden dzień i łyknęła wszystko. Sama. Bez namawiania, czytania fragmentów przez mamę. BEZ AUDIOBOOKA, który przeczytałby wszystko za nią 🙂

No to chyba mówi samo za siebie

Na dodatek druga i trzecia książka zawiera ilustracje przygotowane przez autorkę, audiobook też czytany a raczej opowiadany jest przez Agnieszkę.

Zezia i Giler A. Chylińska

Chyba nie muszę, ale jednak dodam na koniec, że polecam.

A gdybyś szukał kolejnych ciekawych książek dla Twojego dziecka, zaglądnij tutaj do naszego archiwum (kliknij). Znajdziesz tam wiele recenzji książek dla dzieci w wieku od zera do 11 lat 🙂 Książki dla chłopców i dziewczynek, z literami i bez liter. A książki możesz zamówić przez internet na przykład tutaj (klik), zwłaszcza jeśli tak jak ja jesteś mamą małego dziecka i trudno Ci się wybrać na tradycyjne zakupy do centrum handlowego.

Zaglądnij też koniecznie do naszej grupy facebook Kreatywne Zabawy Dla Dzieci oraz na facebookowy fanpage.

Zapisz

Published by:

Jak zrobić figurki z masy papierowej czyli COŚ z niczego.

Jakiś czas temu pisałam o masie papierowej.

Podałam Ci mój sprawdzony przepis na przerobienie zbędnych ton papierów, papierzysków i papierków albo wytłoczek po jajkach na masę papierową. Jeśli nie pamiętasz, zerknij tutaj Jak zrobić masę papierową? Kreatywny recykling makulatury.

Dla nas to była świetna zabawa. Mam nadzieję, że Ty też już próbowałeś i kolejne podejście będzie dla Ciebie jak bułka z masłem.

Pewnie mało kto pamięta, ale w tamtym czasie obiecywałam pokazanie figurek z masy papierowej. I niestety na razie na obiecywankach się skończyło. Figurki zrobiliśmy już sto lat temu, ale, trzeba to powiedzieć wprost: nie były skończone. Przez dobre dwa miesiące czekały na skończenie. Adasiowi i tak się bardzo podobały, dlatego je przygarnął do siebie. Zdobiły jego parapet swoją szaromasowością. No ale co za długo to nie zdrowo (hmmm…. to chyba nie tak szło…). Nadszedł czas skończyć figurki i pokazać je światu 🙂 Bo są na prawdę C U D O W N E. A przynajmniej mnie tak bardzo się podobają.

Lista potrzebnych rzeczy

Oto co będzie potrzebne to:

  • masa papierowa
  • rolki po papierze toaletowym
  • stare, niepotrzebne kartki albo gazety
  • taśma malarska

Krótka lista, prawda? No właśnie. Bo to takie proste.

jak zrobic figurki z masy papierowej, papier mache

Na początek pokażę Ci jak skonstruować bazę figurki. Na przykładzie królika. Królika zbudowałam z rolki, uszy kształtujesz z kartek papieru, wetkniętych od spodu rolki i wyciągniętych przez środek. Formujesz i oklejasz taśmą malarską. Potem z kartek formujesz łapki i też oklejasz taśmą malarską. WAŻNE elementy typu uszy, łapki itp. czyli wszelkie odstające rób stosunkowo nie duże, ponieważ do wielkości i grubości elementu formowanego z kartki dochodzi warstwa lub dwie taśmy malarskiej i potem jeszcze grubsza warstwa masy papierowej. Jeśli zapomnisz o tym na początku, to potem zamiast smukłej żyrafy wychodzi dinozaur (tak jak u nas). No to teraz popatrz zobacz, jak zrobić królika z masy papierowej.

masa papierowa, jak zrobić królika

jak zrobic figurki z masy papierowej

masa papierowa, jak zrobić królika, królik z masy papierowej 1

Konstrukcja dinozaura, który miał być żyrafą wyszła tak.

masa papierowa, jak zrobić dinozaura z masy papierowej

Tak skonstruowane figurki zaczęliśmy oklejać przygotowaną dużo wcześniej masą papierową. Trwało to trochę. Każdy był zaangażowany do pracy przy własnej figurce, wkładając w nią całe serce. Mikołaj w ogromnym skupieniu przystąpił do lepienia kuleczek (a raczej wyrobów kuleczkopodobnych). Wszystkie figurki oblepione mokra masa wylądowały na kaloryferze i tak sobie schły przez kilka dni.

masa papierowa, pingwiny z masy papierowej

M

Figurki z masy papierowej – całe ZOO

I tak powstało całe zoo, czyli: kot, królik, pingwin, wąż (zaginął nam w zabawie), dinozaur (który pierwotnie miał być żyrafą) i myszka bez ogona (ogon będzie ze sznurka). Powstał też bałwanek (złożony z wyrobów kuleczkopodobnych Mikołaja). Ale zanim zdążył wyschnąć Mikołaj rozłożył go na części pierwsze. Uznałam, że chyba nie spodobało mu się, że przerobiliśmy lepione przez niego kamyczki.

Suche figurki możesz przetrzeć papierem ściernym. Początkowy zapał dzieci do zabawy papierem ściernym szybko minął i tylko Mikołaj udawał, że trze ciesząc się, że mama robi właśnie jemu najwięcej zdjęć.

jak zrobic figurki z masy papierowej, masa papierowa

Malowanie figurek z masy papierowej

Przyszła kolej na wielki finał, czyli malowanie. Jeśli plamy Ci nie straszne, to polecam farby akrylowe, które świetnie powinny pokryć figurki. Jednak my tym razem zastosowaliśmy inne rozwiązanie. Najmłodszy malował akwarelami, które może nie kryją tak doskonale ale za to zmywają się bez problemu z rączek, ze stołu i z podłogi. Adam za to wyjął swoje ukochane plakatówki i nałożył tonę czarnej farby na pingwina (mam wrażenie, że nawet kolejnego dnia farba się jeszcze kleiła do rąk). Malowanie szło nam doskonale. Zauważyłam, że to jedna z tych rzeczy, która dzieciaki lubią o każdej porze i w każdej formie.

figurki z masy papierowej, masa papierowa jak zrobić figurki z masy papierowej, masa papierowa, papier mache

figurki z masy papierowej, papier mache

Na koniec mama polakierowała wszystkie figurki. Doskonale nadaje się do tego zwykły lakier akrylowy do drewna. W miarę bezpieczny, prawie bezwonny i szybko schnie.

figurki z masy papierowej, paper mache

Jeśli chcesz zrobić podobne figurki to prosty przepis na domową masę papierową znajdziesz tutaj Jak zrobić masę papierową? Kreatywny recykling makulatury.

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

„Co to znaczy?” czyli must read każdego dziecka

„Co to znaczy?” to może nie jest najczęściej zadawane przez dziecko pytanie.
W tej kategorii decydowanie prowadzi powtarzane do znudzenia „dlaczego?”
Jednak na pytanie „co to znaczy?” zazwyczaj trudniej udzielić przystępnej dla dziecka odpowiedzi.
Bo może Ty wiesz, ale masz trudności z wytłumaczeniem dziecku zrozumiałym dla niego językiem. Bo może wiedziałeś, ale zapomniałeś. A może po prostu zwrot jest tak egzotyczny, że Ty sam nie wiesz, co oznacza. Przecież nigdzie nie napisano, że rodzic musi wiedzieć wszystko.

Na kłopoty – Kasdepke

Bez względu na to, jaki jest powód Twoich kłopotów, na ratunek przychodzi nieduża książeczka pod tytułem (pewnie już zgadłeś) „Co to znaczy… 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń”. W zasadzie to dwie książeczki, ponieważ jedna nie wyczerpała tematu powstała druga część „Powrót Bartusia, czyli co to znaczy… po raz drugi”. Autorem obydwu jest Grzegorz Kasdepke, znany nam już z książek „Z piaskownicy w świat” oraz „Detektyw Pozytywka”.

I tym razem należą mu się słowa uznania. Nie dość, że zebrał całkiem pokaźny zbiór powiedzonek, używanych w codziennej mowie, to jeszcze wytłumaczył je bardzo zrozumiale dla dzieci. Testowałam je na 6 latku (Adam miał chyba nawet 5 lat, kiedy pierwszy raz czytaliśmy „Co to znaczy…”). Każde powiedzenie wyjaśnione jest na przykładzie prostej historyjki, jakiegoś konkretnego zdarzenia z życia głównego bohatera Bartusia. Bartuś napotyka na różne trudności, jego rodzice, wujek, dziadkowie wplątują się w przezabawne historie. W takiej atmosferze utrzymana jest cała opowieść.

A tak prezentuje się rodzina Bartusia.

co to znaczy, grzegorz kasdepke, recenzje książek dla dzieci

Rozrywka dla całej rodziny

To jedna w tych książek, które choć napisane są dla dzieci cieszą i bawią również dorosłych. Ja w każdym razie zawsze dobrze się bawię, kiedy siadamy do czytania tych „…101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń”.

Zatem polecam. A dla przypomnienia raz jeszcze linki do naszych krótkich acz treściwych recenzji dwóch innych książek Grzegorza Kasdepke „Z piaskownicy w świat” oraz „Detektyw Pozytywka”.

 

Zapisz

Published by:

Godzina kodowania. Godzina spokoju.

Godzina kodowania to pomysł, o którym chciałam napisać już dawno. Ale wiesz jak to jest. Pomysłów jest wiele. Ale część z nich dzieje się tak szybko, że nie udaje mi się na czas sfotografować, bo dzieci działają z prędkością światła, albo tak bardzo pragną mojego pełnego zaangażowania.

Lepiej późno niż wcale

Dlaczego godzina kodowania trafia na blog dopiero teraz? Z godziną kodowania było tak, że ja faktycznie mogłam zająć się sobą w czasie, kiedy dzieci programowały. Nie myślałam o robieniu zdjęć, o pisaniu postów. Cieszyłam się błogim spokojem. Ale temat naprawdę jest wart Twojej uwagi więc postanowiłam się z nim rozprawić.

Godzina kodowania to pomysł, który przyniesie korzyści dla Twojego dziecka i dla Ciebie. Taka sytuacja win-win. Wygrywają obydwie strony. Dziecko rozwija się, zyskuje cenne umiejętności. Ty zyskujesz godzinę dla siebie, godzinę spokoju i ciszy. I to bez wyrzutów sumienia, że nie zajmujesz się dzieckiem wystarczająco dobrze. Bo co może być lepszego niż nauka przez zabawę. I to nauka, która może przynieść zaskakujące owoce. W końcu programista to zawód przyszłości… tak przynajmniej zapowiadają mądrzy ludzie… a w tej kwestii akurat się z nimi zgadzam.

Co to jest godzina kodowania?

Godzina kodowania to projekt internetowy mający na celu promowanie nauki programowania wśród dzieci. Godzina kodowania jest bezpłatna. Dostępna dla każdego. Posiada polską wersję językową, (co prawda niepełną, ale jednak). Choć uważam, że programowania najlepiej uczyć się po angielsku, to w końcu trzeba od czegoś zacząć, a małym dzieciom (5-6 lat) łatwiej rozpocząć przygodę z godziną kodowania w języku polskim. W zasadzie programowanie z „godziną kodowania” jest jak gra. A dzieci lubią gry, to wiedzą nawet Ci, którzy własnych dzieci nie mają.

Jak działa godzina kodowania?

Aby godzina kodowania zadziałała musisz mieć dwie rzeczy. Pierwsza to komputer lub laptop lub tablet (tablet faktycznie się nada, ponieważ programowanie odbywa się w sposób graficzny i dziecko nie musi pisać, co wiadomo, że na tabletach jest okropnie niewygodne). Wejdź na stronie code.org  i wybierz co chcecie w danej chwili programować.  Do wyboru są różne zestawy łamigłówek nawiązujące tematycznie do bohaterów znanych dzieciom z kreskówek (np. Kraina Lodu, Minecraft, Star Wars, Angry Birds i wiele innych). Potem wystarczy w kolejnych okienkach kliknąć Start i można rozpocząć zabawę. Za pierwszym razem dziecku – zwłaszcza młodszemu – przyda się Twoje wsparcie. Ale zobaczysz jak szybko załapie o co chodzi i będzie samo korzystało z godziny kodowania. Ty w tym czasie będziesz mogła zająć się czymkolwiek innym. W ciszy i spokoju. Obiecuję.

Można kodować bez logowania. Ale jeśli jesteś nauczycielem, możesz zarejestrować  siebie i uczniów. Wówczas po zalogowaniu możesz mieć wgląd do postępów swoich uczniów.  Podobno. Bo z opcji nauczycielskiej nie korzystałam.

godzina kodowania, nauka programowania dzieciI jeszcze ważna sprawa. Do programowania z „godziną kodowania” Twoje dziecko musi choć trochę czytać. Kolejne polecenia, opisujące zadania, które są do wykonania oraz „klocki” z których układa się program – to wszystko jest napisane i żeby złożyć układankę w całość trzeba czytać. godzina kodowania, nauka programowania dla dzieci

A czy Twoje dziecko zna już „godzinę kodowania”? Napisz w komentarzu czy korzystacie z tego pomysłu? A może korzystasz z innych rozwiązań wspomagających naukę programowania dla dzieci? Napisz z jakich, żebyśmy też mogli wypróbować!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Pisanki XXL z masy papierowej

Wielkanoc za miesiąc. Ale my przygotowania zaczęliśmy już dawno. Tym chętniej skoro udało mi się dosyć szybko ustalić, co moje dzieci chcą w tym temacie zrobić. Stanęło na ….pisankach!

Bez zaskoczenia 😉

Zaskakujące za to może być tworzywo i pokaźny rozmiar naszych pisanek. Ale zacznijmy od początku. Zacznijmy od inspiracji.

Najpierw był zachwyt

Bo pisanki z masy papierowej są ZACHWYCAJĄCE. Mam nadzieję, że podzielisz mój zachwyt zanim jeszcze doczytasz do końca. Nasza inspiracja pochodzi z pewnej sesji fotograficznej znajomej fotografki Ani. Zobaczyłam WIELKIE jaja. Nie wiem z czego one są. Ale od razu pomyślałam, że też takie chcę. Ale kupować nie będę. Sami takie zrobimy. Posłuży nam masa papierowa. Zapytałam dzieciaki, co one na to. Pokazałam im te same zdjęcia autorstwa tej samej znajomej fotografki z tymi samymi WIELKIMI jajami. Dzieci aż zapiszczały z zachwytu!

Potem było trochę bałaganu

Masa papierowa ma to do siebie, że robi bałagan. Nie da się inaczej 🙂 I choć znasz już doskonały przepis na masę papierową, który podałam Ci tutaj „Jak zrobić masę papierową”, dzisiaj się nie przyda. Nie potrzebna jest gotowa masa papierowa!

Zatem, co jest potrzebne, żeby zrobić wielkie pisanki z masy papierowej?

  • szklanka mąki
  • szklanka i ćwierć wody
  • makulatura (dowolna, mogą to być gazety, stare notatki albo wydruki, ten sposób tworzenia masy przyjmie wszystko)
  • balon (tyle balonów ile chcesz mieć jaj, albo jeszcze kilka dodatkowych do zabawy w „międzyczasie”)

Następnie było jeszcze więcej bałaganu

Zabawę zacznij mieszając mąkę i wodę. Tak powstanie papka nazywana „klejem”. Potem nadmuchaj balony. Balony oblepiajcie „klejem”  a potem kawałek po kawałku przyklejajcie strzępy papieru. Mąka, woda, klej i potargane gazety – to faktycznie jest bałagan, jak się patrzy.

masa papierowa, jaja z masy papierowej

masa papierowa, zabawy dla dzieci, papier macheŻeby gotowe jaja się nie rozlatywały na tym etapie najlepiej nałożyć około trzech warstw masy papierowej – czyli „kleju” i papieru. Następnie jajka trzeba wysuszyć i wyjąć ze środka balony. Ja suszyłam balony zawieszone na karniszu:) ale w tej kwestii panuje zupełna dowolność. masa papierowa, jaja z masy, papier mache, kids craft

Aby pozbyć się balonów ze środka suchego jaja przebij wystającą od góry końcówkę, wtedy balon tracąc powietrze odkleja się od jaj, resztki wyjmij ze środka i gotowe.

Wysuszone jaja z masy papierowej nie malowane, nie ozdobione wyglądają smutno. Dodatkowo kiepsko je sfotografować bo uciekają z kadru przez swój jajowaty kształt w i ogóle są niezbyt fotogeniczne. Dlatego nie pokażę zdjęć z tego etapu 🙂 Kilka dni później zabraliśmy się za malowanie. W zasadzie najpierw spędziliśmy chwilę na pomalowaniu całych jaj na biało. Nuda. Z tego etapu też nie pokażę zdjęć. Potem znowu suszenie. Już nie mogliśmy się doczekać zdobienia pisanek.

W końcu powstały pisanki wielkanocne

Kolejnego dnia można było działać z fantazją i w końcu ozdobić nasze wielgachne jaja z masy papierowej. W ruch poszły farby i pędzle, a nawet nawet pieczątki, nasze domowe, robione z gąbki i korka. Użyliśmy farb akrylowych, ale tylko dlatego, że mam ich spory zapas w całkiem pokaźnych tubach. Ty możesz użyć takich farb, jakie akurat masz w domu. Pisaki też dają radę. Dzieci dostały podstawowe kolory farb. Wspaniale było patrzeć, jak sami zaczęli mieszać kolory kombinując żeby uzyskać pożądaną barwę. Kolejne wzory pojawiały się na pisankach. Na reszcie wielkie jaja z masy papierowej zaczęły przypominać pisanki wielkanocne. I choć nasze pisanki różnią się od tych, które zainspirowały nas do tej zabawy, to i tak mnie zachwycają:) Tak samo jak na początku.

jak zrobić pisanki, zabawy dla dzieci, masa papierowa, DIY kreatywne zabawy dla dzieci, masa papierowa

jaja z masy papierowej, masa papierowa, jak zrobić pisanki W dniu, kiedy ozdabialiśmy pisanki z masy papierowej zawitała do nas wiosna. Obok jaj stanęły kwiaty. Od razu zrobiło się jaśniej i cieplej.

masa papierowa, pisanki wielkanocne

jaja z masy papierowej, jak zrobić pisanki wielkanocne

Spodobał Ci się ten pomysł? Napisz w komentarzu jak Ty wykorzystujesz masę papierowa do zabawy z dzieckiem?

Chcesz więcej? Zaglądnij do naszej grupy facebook Kreatywne Zabawy Dla Dzieci oraz na facebookowy fanpage. 

 

Published by:

Poznaj tajemnice dziecięcej kreatywności

Dzisiaj nie pokażę Ci żadnego przepisu, szablonu ani instrukcji. Ale chcę rozpocząć odkrywanie tajemnic dziecięcej (i dorosłej trochę też) kreatywności.

Dziecięca kreatywność bez tajemnic

Zatem zacznijmy od początku. Kreatywność to pojęcie ostatnio tak bardzo popularne. Na dodatek szerokie w swej definicji i często niedookreślone. Chętnie nadużywane. Mamy kreatywne zabawki, kreatywne zestawy, Internet pęka od blogów kreatywnych 😉 No proszę i w nazwie mojego bloga też jest kreatywność! Fajnie mieć w nazwie produktu słowo „kreatywne”, zwłaszcza, jeśli chodzi o produkty dla dzieci. To oznacza, że produkt jest fajniejsze, lepszy, bardziej wartościowy dla dziecka. Ale czy na pewno?

Zacznijmy, zatem od odpowiedzi na pytanie, które pewnie gdzieś tam kołata Ci w głowie. Czytasz o tej kreatywności to tu, to tam w zasadzie wszędzie. I zastanawiasz się …

…czy każde dziecko koniecznie musi być takie kreatywne? Czy nie może być zwyczajne, bawić się zwyczajnymi zabawkami?

Myślę, że WSZYSTKIE DZIECI SĄ KREATYWNE. Twoje też. Takie się rodzą. Jak to? Po prostu, kreatywność to zespół cech, trudnych do opisania w jednym zdaniu. A przecież każde dziecko rodzi się z ciekawością świata, szuka nowych doświadczeń, okazji do rozwoju. Każde dziecko ma otwartą głowę, zaskakuje pomysłowością. Dopóki nie nauczysz dziecka, do czego służy konkretny przedmiot jest gotowe używać sitka, jako kapelusza, szklanki, jako schodka, który pomoże sięgnąć wyżej. Będzie  próbowało, ale nawet porażka go nie zrazi. Dziecko podąża własnymi drogami i zachwyca się odkrywanym światem. Zatem nie chodzi o to, żebyś narzucał dziecku, co ma robić. Nie. Twoja rola to obserwowanie. Przyglądaj się i pielęgnuj jego naturalną kreatywność. Twoje dziecko nawet bawiąc się „zwykłymi” zabawkami pokazuje, jak bardzo

JEST KREATYWNE

Biega wkoło wmawiając Ci usilnie, że ten patyk to czarodziejska różdżka a tamto pudełko to wehikuł czasu. Jest pomysłowe, używa wyobraźni, jest otwarte na wszystko, co nowe.

Od strony formalnej wygląda to tak. Naukowcy twierdzą, że każdy człowiek rodzi się z pewnym potencjałem kreatywnym. Ale od stymulacji, środowiska, bodźców zależy ile z tego potencjału kreatywnego rozwinie w przyszłości. Czyli w zasadzie tak jak z wieloma innymi cechami. Wrodzone zdolności możesz rozwijać, pracować nad nimi…

…..albo nie…

Czy można pobudzać kreatywność?

Pisząc to bazuję na swoim własnym doświadczeniu z dziećmi. Patrzę na nie codziennie i widzę jak reagują na różne sposoby spędzania czasu i co się z nimi wtedy dzieje. Widzę, co się dzieje, kiedy „kiszą” się przed telewizorem, co się dzieje w czasie i po spacerze, jaka energia powstaje w czasie (pełnej konfliktów) zabawy klockami z rodzeństwem. Patrzę i oczom nie wierzę, jakie pomysły rodzą się, kiedy daję im patyki i mówię „Z tego zrobimy kwiatki” a syn na to „Ja zrobię chorągiewkę, kwiatki są dla dziewczyn” a córka „Wolałabym większe, żeby zrobić kije do spacerowania, takie jak mają babcia i dziadek, tylko kolorowe, w paski” :). I tak patrzę, obserwuję i nabieram przekonania graniczącego z pewnością, że kreatywność można pobudzać. I to w dosyć prosty sposób.

Nie chodzi o zakupienie i postawienie na półce „kreatywnych” zabawek, które zrobią robotę za Ciebie. Nie chodzi o wykonywanie specjalnych ćwiczeń, żeby koniecznie rozwijać kreatywność dziecka, bo bez tego w dzisiejszym świecie ani rusz.

NIE!

Chodzi o to, żebyś Ty dał dziecku czas i uwagę. Podsuwał dziecku bodźce, różnego rodzaju możliwości doświadczania. Zabawy, spacery, rozmowy, spotkania z rówieśnikami, sport, książki, teatr, muzykę… Pokaż dziecku różne formy spędzania czasu, odkrywania zainteresowań, realizowania rodzących się pasji. A jednocześnie obserwuj, co dziecku sprawia przyjemność. Co lubi robić a czego nie?

Pozwól dziecku WYBRAĆ

Bo przecież kreatywność można rozwijać na różne sposoby i w wielu obszarach. Ale to Ty, rodzic, musisz pokazać dziecku, że jest tak wiele dróg.

Zobacz kreatywne zabawy z wykorzystaniem rolek po papierze toaletowym.

Tylko mi nie mów, że nie masz na to czasu…

Każdy ma „jakiś” czas, Ty też. Przeznacz trochę dla dziecka. Skoro już wiesz, MASZ PEWNOŚĆ, że Twoje dziecko jest kreatywne, wykorzystaj to.

NIE MUSISZ robić „cudów” żeby rozwijać kreatywność dziecka. Ani spędzać wielu godzin na wymyślaniu  codziennie innej kreatywnej zabawy.

ALE możesz pomóc dziecku odkryć pokłady kreatywności, rozwijać je i wykorzystywać, na co dzień. To nie jest jednorazowa akcja pod hasłem

„Dziś rozwijamy kreatywność” 😉

To codzienne zabawy, spacery, wycieczki, relacje, emocje, wspólny czas. Cały czas.

kreatywne zabawy, kreatywne dziecko

NO to i na mnie czas…. a w zasadzie czas na moje dzieci i wspólną zabawę.

Do usłyszenia!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Published by:

Fenomen drewnianych klocków

Drewniane klocki to klasyka gatunku

Mają piękny naturalnie drewniany kolor, właściwy sobie ciężar, wystarczający do wybicia okna (w razie potrzeby). Są jednocześnie gładkie, bez ostrych krawędzi, zatem bezpieczne do zabawy dla trójki temperamentnych dzieciaków, takich jak moje.

drewniane klocki, zabawy dla dzieci, co robic z dzieckiem

Na czym polega fenomen drewnianych klocków?

Dlaczego uważam, że drewniane klocki są tak wspaniałe do zabawy? Zacznę może od końca. Moje dzieci są dziećmi tej epoki. Najchętniej spędzałyby czas wolny z telefonem, tabletem albo przed monitorem telewizora. Oczywiście gdybym im pozwoliła.

Jeśli śledzicie bloga to wiecie, a jeśli nie czytaliście wcześniejszych wpisów to właśnie teraz się dowiadujecie, że wymyślamy wspólnie zabawy bez komputera, telefonu czy telewizora. Takie zupełnie offline. Drewniane klocki są absolutnie offline. Pobudzają wyobraźnie i kreatywność.

Dla każdego coś miłego

Od jakiegoś czasu bawimy się drewnianymi klockami z wyżłobionymi sylabami oraz cyferkami. Mały Mikołaj buduje z nich wieże, które zaraz potem z hukiem rozbija. Rzuca nimi po całym pokoju, generalnie używa ich spontanicznie i żywiołowo. Jak na dwulatka przystało.

Ale dzięki tym sylabom i cyferkom lubią się nimi bawić też starsze dzieci. Adam z zamiłowaniem układa różne wyrazy a nawet całe zdania. Nauka czytania idzie mu całkiem nieźle, więc nie zamęczam go żmudnymi ćwiczeniami. Sam potrafi zając się klockami i kombinuje układając i odczytując napisy. Czasem tworzy własne słowa. Taka zabawa sylabami. Bo czemu nie stworzyć czegoś nowego. Niech rozwija wyobraźnię, w każdy sposób, w jaki lubi. Choć jest nieco starszy od brata nadal z zamiłowaniem buduje mury i tak samo jak brat lubi rozburzać drewniane budowle.

drewniane klocki kreatywnie

drewniane klocki kreatywnie

„JACYKI” ułożone na okładce książki to napis na cześć wujka Jacka 🙂

kreatywne zabawy dla dzieci, zabawy w domu, drewniane klocki

Ale na tym nasze zabawy drewnianymi klockami wcale się nie kończą. Przecież powyżej napisałam, że wszystkie dzieci je lubią. Przejdźmy zatem do Oliwii. Jako dziewięciolatka czyta płynnie, ze zrozumieniem, poza tym dodaje i odejmuje, mnoży i dzieli. Oliwia nie straciła jednak ducha dziecka więc chętnie dołącza do zabaw młodszych braci. Ale ma też swoje sposoby na wykorzystanie klocków. Na przykład układa z nich wyrazy i tworzy napisy dekoracyjne. Takie jak poniżej.

kreatywne zabawy dla dzieci, klocki drewniane

Takie zabawki to ja rozumiem. Jeden zestaw dla całej trójki. Na dodatek można je zabrać ze sobą, bo są nieduże. Czasem po prostu kilka klocków wrzucam do torebki (czy raczej do mojej przepastnej torby pełnej niezbędników), kiedy spodziewam się dłuższego oczekiwania w kolejce do lekarza.

Drewniane klocki z sylabami i cyferkami możesz kupić tutaj

www.colorado.info.pl

 

Published by: