6 zabaw, które zajmą Twoje dziecko w czasie podróży

0
502
views
zabawy-w-podrozy-co-robic-z-dzieckiem-zabawy-dla-dzieci-dziecko-w-podrozy

Przed świętami, kiedy wszyscy piszą o ozdobach choinkowych i prezentach ja dzisiaj poruszę zupełnie inny temat.

W czasie świąt tak jak w czasie wakacji, podróżujemy więcej niż zazwyczaj. Na krótszych lub dłuższych dystansach. Przemieszczamy się oczywiście nie sami tylko całą rodziną. I tak sobie myślę, że każdy rodzic, tak jak i ja, prędzej czy później napotyka na wyboje w czasie podróży z dzieckiem (lub z dziećmi, wtedy wyboje mogą być dużo większych rozmiarów).

Jak sobie radzić z dzieckiem w czasie podróży?

Na początku, kiedy nasza pierwsza córka była niemowlakiem zastanawiałam się, jak zająć dziecko, żeby nie płakało? Potem, kiedy córka podrosła głowiłam się nad tym jak sprawić, żeby nie doprowadziła mnie do szału pytając co minutę czy „daleko jeszcze?” A gdy na tylnym siedzeniu jeździło z nami dwoje a potem troje dzieci wymyślałam sposoby by tak pokierować uwagą dzieci, żeby uniknąć nie kończących się kłótni starszych i zdenerwowania najmłodszego.

I tak zbierając kilka lat doświadczenia. Jazdy w te i we wte. Samej z trójką dzieci lub ze wsparciem męża. Setki piosenek, wyliczanek i innych zabaw w samochodzie. Podzielę się z Tobą dzisiaj moimi sposobami na radzenie sobie z dziećmi w samochodzie.

6 zabaw dla dzieci w samochodzie

Wbrew najczęstszym skojarzeniom nie będę polecała zabawek ani gier w formie przedmiotów zabieranych do samochodu. Zabawy w samochodzie to coś zupełnie innego. Przynajmniej w naszym samochodzie 🙂

  1. Śpiewanie piosenek. Działa już przy niemowlakach. Marudne dziecko zajmiesz śpiewając dla niego, albo z nim. A co jeśli nie znasz żadnej piosenki? Wymyśl coś, ułóż prostą melodię. Może to być mruczanka. Coś co śpiewasz mu zazwyczaj przed snem. Dla malutkiego dziecka już samo brzmienie Twojego głosu, kiedy będziesz nucić zwykłe lalala… będzie uspokajające.
  2. A kuku! To też zabawa dla malutkich dzieci. A kuku! może robić mama zasłaniając twarz – pod warunkiem,że nie prowadzi samochodu. Może to robić starsze rodzeństwo. Do zabawy możesz wykorzystać też ulubioną zabawkę malucha, chowając ją i po chwili pokazując z radosnym okrzykiem  „A kuku!”
  3. Wypatrywanie przez okna wybranych obiektów. To zabawa dla nieco starszych dzieci. Zabawa polega na tym, że Ty prosisz dziecko, aby wypatrywało obiekty lub przedmioty. W samochodzie lub za oknem. W zależności od tego,  jaką trasę przemieszasz, mogą to być krowy na pastwisku, tramwaje w zatłoczonym mieście albo ustrojone światełkami choinki w ogródkach.
  4. Liczenie obiektów za oknem. Jeśli dziecko już potrafi liczyć, poproś, żeby liczyło konkretne obiekty za oknem. W okolicach nadmorskich nasze dzieci liczą wiatraki. W innych sytuacjach liczą samochody jedno liczy czerwone, drugie czarne. Możecie zrobić konkurencję, które dziecko naliczy więcej. Chyba, że to prowadzi u Was zazwyczaj do kłótni między rodzeństwem. Wtedy zdecydowanie lepiej po prostu liczyć, bez konkurencji.
  5. Gra w skojarzenia. Idealna gra dla naszych dzieci w wieku 6 i 9 lat. Jak w to gramy? Jak zwykle. Zaczyna rodzic wypowiadając jedno słowo np. mleko. Dziecko powtarza mleko i drugi wyraz, z którym kojarzy mu się mleko np. kubek. Drugie dziecko powtarza słowo kubek i dodaje kolejne, które kojarzy mu się z kubkiem np. porcelana. I tak według kolejności do czasu, kiedy gra się dzieciom nie znudzi. Fajnie jest zapamiętać pierwsze słowo i skonfrontować je na końcu z ostatnim słowem, do którego doprowadziły skojarzenia. u nas zawsze jest przy tym dużo emocji i śmiechu.
  6. Gra w słówka angielskie. To taka nasza gra, która sprawdza się doskonale dla dwójki naszych starszych dzieci. Najczęściej wykorzystywana na długich dystansach, kiedy wyczerpią się nam gry z języku polskim 😉 Co prawda w języku angielskim bieglejsza jest Oliwia ale i Adam daje sobie radę, w razie czego ja mu pomagam. Ważne: wszelka pomoc rodziców dla jednego z dzieci musi być ustalona na początku gry, żeby gra nie zamieniła się w konflikt. I tak jedno dziecko mówi słówko po polsku, drugie przypomina sobie jak to słówko brzmi w języku angielskim. Ewentualnie rodzic mówi słówko angielskie a dzieci odgadują jego polskie znaczenie.

Zabawy czy zabawki?

Stawiam na bezpieczeństwo, dlatego unikam zabawek w czasie jazdy samochodem. Zdecydowanie wolę zabawy. Nie znaczy to, że nie mamy w samochodzie żadnych zabawek. Wybierając się w dłuższą podróż ustalamy, ile i czego każde z dzieci może zabrać ze sobą. Z reguły każdemu przysługuje jedna miękka zabawka. Jeśli podróż jest bardzo długa to oprócz zabawki zabierają swoje ulubione podusie. Czy łatwo jest im to zaakceptować? Tak. Ja wytłumaczyłam im dlaczego wprowadzamy takie zasady. Wiedzą jakie zachowania są niebezpieczne w czasie jazdy oraz jakie mogą przynieść konsekwencje. Ale to nie było tak, że powiedziałam raz i sprawa załatwiona. Temat bezpiecznego podróżowania poruszałam za każdym razem przed i w czasie jazdy. Zawsze zwracam im uwagę, kiedy kłótnie lub inne zachowanie może zagrażać naszemu bezpieczeństwu w czasie jazdy. Dzięki temu za każdym razem nasza wspólna podróż jest przyjemniejsza i bezpieczniejsza. Czego i Tobie życzę!

6-zabaw-ktore-zajma-dzieckow-w-podrozy-zabawy-w-podrozy-co-robic-z-dzieckiemP.S.

Muszę przyznać, że trudno mi było dobrać zdjęcie do tego wpisu. Ponieważ wszystkie zdjęcia, które mamy wykonane w samochodzie robione są telefonem, ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Dlatego też ilustracja fotograficzna nawiązuje do tematu samochodowego w sposób bardzo swobodny.

Spodobał Ci się ten wpis? Jeśli tak, daj  mi o tym znać w komentarzu poniżej. A jeżeli masz swoje sposoby na zabawę z dzieckiem w czasie podróży podziel się nimi w komentarzu. Chętnie poznam Twoje pomysły!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ